Nie milkną echa ataków na dwóch piłkarzy Zagłębia Lubin. Teraz sprawę pobicia Roberta Jeża i zniszczenia samochodu Michała Gliwy komentują władze klubu. – Wierzymy, że incydenty z udziałem bandytów, nie wpłyną na wizerunek prawdziwych fanów naszej drużyny – czytamy w oświadczeniu zarządu.
Władze klubu ewidentnie ubolewają nad atakami pod adresem sportowców. Zarząd w celu wyjaśnienia sprawy ściśle współpracuje z policją. – Dołożymy wszelkich starań, aby zapewnić pracownikom naszego klubu bezpieczne warunki wykonywania swoich zadań. Potępiamy wszelkie formy agresji i wierzymy, że organy ścigania już wkrótce zidentyfikują sprawców, a oni samą nie unikną kary za przestępstwa, których się dopuścili – informują na oficjalnej stronie internetowej klubu przedstawiciele Zagłębia.
Zarząd jednocześnie dziękuje kibicom, którzy solidaryzują się w tych trudnych chwilach z piłkarzami. Władze klubu nie chcą, by incydenty, za którymi stoją – jak to określają – bandyci, wpłynęły na wizerunek prawdziwych fanów Zagłębia Lubin.
Całość oświadczenia można znaleźć w załączniku poniżej.
Wcześniej sprawę skomentowali także:
Szef kibiców Zagłębia Łukasz Dominów /aktualnosci,28302,szef_kibicow_o_atakach.html
Rzecznik lubińskiej policji apirant sztabowy Jan Pociecha /aktualnosci,28298,napadli_jeza_i_gliwe.html





