Wypowiedzi trenera Oresta Lenczyka dla „Super Expressu” zbulwersowały fanów lubińskich piłkarzy. Według szkoleniowca „(…) jeśli ktoś przychodzi na mecz po dwóch piwach i się wyżywa, biorąc na celownik jednego czy dwóch piłkarzy naszej drużyny i gnębiąc ich okrzykami i wyzwiskami, to będzie lepiej, jak wypije te dwa piwa, pójdzie do swojej mamuśki i z nią podyskutuje”. – Miejsce, w którym opublikowano wypowiedzi pozwala mieć naiwną nadzieję, że wypowiedź trenera została źle zrozumiana, aczkolwiek całość wywiadu wzbudza u nas zażenowanie – mówią wprost przedstawiciele Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”.
Wywiad pojawił się w internetowej wersji dziennika wczoraj w południe. Na publikację natychmiast zareagowało kibicowskie środowisko. Trener Lenczyk skrytykował sympatyków lubińskiej drużyny za list do prezesa KGHM oraz wiernie bronił swoich piłkarzy, ręcząc za ich zaangażowanie w pracę na treningach i postawę na boisku. Zasugerował także, że kibicami „ktoś steruje”.
– Kibice Zagłębia „nie piją po dwa piwka i gnębią pana piłkarzy”, bo po pierwsze nie weszliby na stadion, a po drugie starają się rzetelnie oceniać umiejętności i zaangażowanie zawodników. Sterować można np. statkiem, a nie kibicami Zagłębia, którzy za swoją „niepoprawność polityczną” i brak podporządkowania się „sterom rządzącym” nie raz ponosili negatywne konsekwencje. Co więcej, list do prezesa KGHM-u nie jest formą komunikacji z XVII wieku, (w tamtych czasach komunikowano się raczej za pomocą miecza), a skutkiem tego, że wcześniejsze rozmowy w klubie nie przyniosły oczekiwanego efektu – tłumaczą kibice w swoim oświadczeniu, którego całość publikujemy w załączniku.





