Zadziałała dyscyplina partyjna – w ten sposób poseł Norbert Wojnarowski z PO tłumaczy dlaczego zagłosował za przyjęciem tzw. ustawy o janosikowym. – Ale kiedy przyjmowana była jedna z poprawek, nie wziąłem udziału w głosowaniu – broni się parlamentarzysta.
Głos za przyjęciem ustawy, samorządowcy z Dolnego Śląska postrzegają jako wystąpienie przeciw regionowi. – Przez to tracimy wiele milionów złotych – mówią zgodnie.
Poseł Wojnarowski jest jednym z tych, którzy zagłosowali za przyjęciem ustawy. To zgoda, aby najbogatsze Mazowsze zapłaciło niepełne janosikowe, a resztę oddało w ratach w najbliższych latach.
– Prawda jest taka, że Dolny Śląsk to specyficzny płatnik i przez obecność KGHM jego wpływy do budżetu państwa są bardzo duże – tłumaczy parlamentarzysta. – Mam oczywiście wątpliwości jeśli chodzi o ustawę, stąd moja nieobecność podczas głosowania nad jedną z poprawek. Ale myślę, że region sobie poradzi nawet bez tych pieniędzy. Szczególnie Lubin, bo to miasto jest bardzo dobrze zarządzane przez prezydenta – podsumowuje.
Więcej na ten temat: /aktualnosci,28256,promowany.html





