Widok mężczyzn chodzących po drzewach bez zabezpieczeń i podcinających gałęzie wierzb zszokował mieszkańców ul. Fredry. – Co to za kaskaderzy? Może ktoś pójdzie po rozum do głowy i wykorzysta specjalny podnośnik? – pyta lubinianin. – To specjaliści – zapewnia prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Ustronie IV”, Paweł Dec.
– Przy ul. Fredry do podcinania gałęzi drzew wynajmuje się kaskaderów. Bo jak inaczej nazwać zachowanie tych mężczyzn? Chyba, że to mieszkańcy, który postanowili na własną rękę popodcinać gałęzie, które psują im widok z okna? Szok! Niech lepiej ktoś się tym zainteresuje, nim będzie za późno – alarmuje mężczyzna.
Jak zapewnia prezes tamtejszej spółdzielni, zadanie zostało zlecone profesjonalnej firmie zajmującej się pielęgnacją drzew. – Mieszkańcy nie mają prawa na własną rękę podcinać gałęzi drzew. Faktycznie, ostatnio zleciliśmy pielęgnację drzew usytuowanych przy ul. Fredry pewnej firmie, więc nie ma powodów do obaw. Drzewa są podcinane przez profesjonalistów, a wysięgnik jest używany w miarę potrzeb, tutaj widocznie takiej potrzeby nie było – uspokaja Paweł Dec.





