Brak reakcji na prośby, odkładanie obowiązków, nieposłuszeństwo, kłótnie, wybuchy złości, kłamstwa, robienie na przekór czy wycofanie się z relacji – to sytuacje, które wielu rodzicom są doskonale znane z codziennego życia. Często stają się źródłem narastającej frustracji lub poczucia bezsilności. Za trudnym zachowaniem dziecka mogą kryć się różne przyczyny, w tym niezaspokojone potrzeby i przeżywane emocje. Przyjrzenie się im z różnych perspektyw pozwala dobrać odpowiednie sposoby reagowania, wspierać dziecko w trudnościach i pomagać mu rozwijać potrzebne umiejętności życiowe.

Zachowanie – widoczna część góry lodowej
Obserwując zachowanie dziecka, rodzic nie zawsze od razu dostrzega, jakie potrzeby czy trudności mogą się za nim kryć. Tak jak w przypadku góry lodowej – widzimy to, co znajduje się nad taflą wody, natomiast bardzo duża część pozostaje niewidoczna. Pod powierzchnią mogą kryć się zmęczenie, głód, niedobór snu, przeciążenie bodźcami, problemy w relacjach z rówieśnikami, przykre doświadczenia czy trudne emocje. Znaczenie ma również wiele innych czynników, takich jak etap rozwoju dziecka, jego indywidualne możliwości lub trudności oraz przekonania na własny temat i otaczającego świata.
Błędne strategie zachowania
Każdy człowiek potrzebuje poczucia przynależności i świadomości, że jest ważny dla innych. Dzieci również chcą czuć się akceptowane i stanowić część rodziny czy grupy. Nie zawsze jednak potrafią wyrażać te potrzeby w konstruktywny sposób. Rudolf Dreikurs, austriacki psychiatra i pedagog, opisywał cztery błędne strategie zachowania, po które dziecko może sięgać, próbując zaspokoić potrzebę przynależności i znaczenia: „uwaga”, „władza”, „zemsta” lub „brak wiary w siebie”. Określenie „błędne” nie odnosi się do potrzeb, lecz do sposobu, w jaki dziecko – często nieświadomie – próbuje je zaspokoić.
Uwaga
Pierwszą ze strategii jest „uwaga”. Stoi za nią przekonanie dziecka: „Przynależę tylko wtedy, kiedy zwracasz na mnie uwagę”. To naturalne, że dzieci potrzebują zainteresowania ze strony rodziców i innych ważnych dorosłych. Trudność pojawia się wtedy, gdy dziecko próbuje zwrócić na siebie uwagę w sposób uciążliwy dla otoczenia i oczekuje natychmiastowej reakcji dorosłego. Może ciągle zadawać pytania, przerywać rozmowy, celowo przeszkadzać podczas domowych czynności lub prosić o pomoc, której nie potrzebuje. Takie zachowania mogą wywoływać u rodzica irytację, rozdrażnienie, a nawet poczucie winy. Dorosły zaczyna upominać dziecko, namawiać je do zmiany zachowania lub wyręczać. Choć reakcje te mogą chwilowo zmienić zachowanie dziecka, trudności często powracają. Warto więc zauważać i doceniać pożądane zachowania, angażować dziecko w konkretne zadania oraz ustalić przewidywalny plan dnia. Ważne jest również wspólne spędzanie czasu, np. 15 minut dziennie: gra planszowa, czytanie książki, malowanie. Pomocny dla rodzica może być także umówiony gest lub krótkie dotknięcie, które daje dziecku znać: „Jestem, widzę cię”. Dzięki temu dziecko doświadcza zainteresowania rodzica bez konieczności zwracania na siebie uwagi trudnym zachowaniem.
Władza
„Przynależę tylko wtedy, kiedy rządzę albo przynajmniej nie pozwalam rządzić sobą” – takie przekonanie stoi za strategią „władzy”. Dziecko chce pokazać, że ma wpływ na sytuację i nie pozwoli, by ktoś decydował za nie. Rodzic może czuć się sprowokowany lub pokonany. Pojawia się myśl: „To nie ujdzie ci na sucho” i potrzeba postawienia na swoim. Dorosły zaczyna walczyć o kontrolę albo ustępuje, a dziecko może nasilać zachowanie, odbierając zdenerwowanie rodzica jako oznakę przejęcia kontroli. Aby przerwać ten schemat, warto wycofać się z walki, nie rezygnując z granic. Pomaga spokojne nazywanie sytuacji bez oskarżeń, np. „Widzę, że nie masz teraz ochoty sprzątać”, zachęcanie dziecka do samodzielnego szukania rozwiązań, np. „Jak myślisz, od czego najlepiej zacząć sprzątanie?” oraz dawanie mu wyboru: „Wolisz najpierw poukładać klocki czy odłożyć książki?”. Można też powierzać mu odpowiedzialność i pozwalać decydować w sprawach, w których może być „szefem”, np. zaplanować rodzinny wieczór, wybrać grę planszową, ustalić menu na kolację lub zdecydować o sposobie urządzenia własnego pokoju. Dzięki temu uczy się, że jego zdanie ma znaczenie bez konieczności walki z dorosłym.
Zemsta
Kolejną strategią jest „zemsta”. Dziecko, które czuje się zranione lub odrzucone, może chcieć odpłacić innym za doznaną przykrość. Towarzyszy mu przekonanie: „Rani mnie brak przynależności, więc mam prawo ranić ciebie”. Może sprawiać przykrość innym lub niszczyć przedmioty. Rodzic może poczuć się zraniony, rozczarowany lub zniechęcony i chcieć się odegrać, myśląc: „Ja ci pokażę” albo „Jak mogłeś mi to zrobić?”. Taka reakcja może pogłębiać konflikt. Aby przerwać ten mechanizm, warto nazwać uczucia dziecka i zachęcić je do rozmowy, np. „Widzę, że jesteś zły. Opowiedz mi, co się stało, chętnie posłucham” lub „Rozumiem, że jest ci przykro”. Jeśli sami je zraniliśmy, warto przeprosić: „Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam” bądź „Nie powinnam była tak powiedzieć”. Pomaga także wzmacnianie jego mocnych stron, np. „Widzę, że bardzo się starasz”, oraz stawianie granic zachowaniom krzywdzącym innych: „Możesz wyrażać złość, ale nie wolno bić ani niszczyć cudzych rzeczy”.
Brak wiary w siebie
Ostatnią strategią jest „brak wiary w siebie”. Dziecko może myśleć: „Nie wierzę, że mogę przynależeć, więc po co się starać? Nic nie potrafię, poddaję się”. Może unikać nowych zadań, szybko się poddawać i powtarzać: „Nie potrafię”, „I tak mi się nie uda”. Czasem przyjmuje rolę klasowego błazna, by ukryć brak wiary we własne możliwości. Rodzic może odczuwać bezradność, brak nadziei lub wątpliwości we własne kompetencje. Chcąc pomóc, wyręcza dziecko i nadmiernie je chroni, ograniczając jego samodzielność. Dziecko potrzebuje wsparcia w budowaniu wiary w siebie. Warto doceniać jego wysiłek, np. „Poradziłeś sobie z tym zadaniem”, dzielić trudniejsze zadania na mniejsze kroki i zachęcać do samodzielnych prób: „Spróbuj, a jeśli będziesz potrzebować pomocy, jestem obok”. Ważne jest także unikanie krytyki i pokazywanie, że błędy są częścią nauki, np. „Nie wszystko musi się udać za pierwszym razem”. Dziecko powinno wiedzieć, że miłość i akceptacja rodzica nie zależą od jego osiągnięć.
Co może pomóc rodzicom lepiej zrozumieć zachowanie dziecka?
Przyglądanie się temu, co kryje się za zachowaniem dziecka, pomaga lepiej rozumieć jego potrzeby i dobierać wspierające reakcje. Zwróćmy uwagę, jak często i w jakich sytuacjach pojawia się trudne zachowanie, co je poprzedza oraz czy reakcje otoczenia pomagają je wyciszyć, czy sprawiają, że się nasila. Szczególnie ważne jest poszukiwanie przyczyn i rozwiązań, gdy zachowanie utrudnia dziecku codzienne funkcjonowanie lub negatywnie wpływa na jego relacje z otoczeniem. Warto jednak pamiętać, że podobne zachowania mogą wynikać z różnych powodów. Przedstawione przykłady mają zachęcać do szukania tego, co kryje się pod powierzchnią. Gdy rodzic potrzebuje dodatkowego wsparcia w obliczu wyzwań wychowawczych, warto skorzystać z pomocy specjalisty.
przygotowała: Klaudia Wolak-Cierniak, psycholog, pedagog, edukator Pozytywnej Dyscypliny
na postawie: J. Nelsen, Pozytywna dyscyplina, CoJaNaTo, Warszawa 2020






