Miała 2,3 promila i jechała hulajnogą elektryczną. Zatrzymali ją policjanci

747

Aż 2,3 promila alkoholu w organizmie miała 48-letnia kobieta, która poruszała się hulajnogą elektryczną po Ścinawie. Jej nietypowy sposób jazdy zwrócił uwagę patrolujących okolicę policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę do kontroli. Teraz za swoją nieodpowiedzialność może słono zapłacić.

Do zdarzenia doszło podczas rutynowego patrolu funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Ścinawie. Mundurowi zauważyli kobietę jadącą hulajnogą elektryczną. Sposób, w jaki się poruszała, wzbudził ich podejrzenia. Postanowili więc sprawdzić, czy 48-latka jest trzeźwa.

Już podczas kontroli policjanci wyczuli od kobiety silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło ich przypuszczenia – urządzenie wskazało aż 2,3 promila.

– Przypominamy, że hulajnoga elektryczna nie jest zabawką, lecz pojazdem, którego użytkownik zobowiązany jest do przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Choć może wydawać się niegroźnym środkiem transportu, rozwijana na niej prędkość, brak odpowiedniej ochrony i utrata równowagi mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji – podkreśla podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Jazda hulajnogą elektryczną pod wpływem alkoholu może skończyć się nie tylko groźnym wypadkiem, ale również dotkliwą karą finansową. Za poruszanie się takim pojazdem przy stężeniu alkoholu od 0,2 do 0,5 promila grozi mandat w wysokości 1000 złotych. Jeśli wynik przekracza 0,5 promila, kara wzrasta do 2500 złotych. Policjanci mogą również skierować sprawę do sądu.

Funkcjonariusze przypominają, że nietrzeźwy użytkownik hulajnogi stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla pieszych i innych uczestników ruchu drogowego. Nawet niewielka ilość alkoholu może negatywnie wpływać na refleks, koncentrację i zdolność utrzymania równowagi.


POWIĄZANE ARTYKUŁY