Matieli: Wciąż mam w sobie pragnienie rywalizacji

29

O reprezentacji Brazylii, planach na przyszłość, znaczeniu numeru z którym występuje na koszulce oraz o tym co w jej życiu zmieniła dekada gry w Polsce. Zapraszamy do lektury rozmowy z rozgrywającą mistrzyń Polski, Patricią Matieli Machado.

Paty, wracasz do kadry po wyleczeniu kontuzji barku. Zostałaś powołana na zgrupowanie i mecze towarzyskie, które odbyły się w Szwecji. 

– Jestem bardzo szczęśliwa. Po długim okresie rekonwalescencji trenuję już normalnie i czuję się dobrze fizycznie. Powrót do reprezentacji miał dla mnie szczególne znaczenie i nie mogłam się doczekać, aby znów cieszyć się każdą chwilą w koszulce narodowej.

Kontuzja wykluczyła Cię z Mistrzostw Świata w 2025 roku. Jak zareagowałaś na wiadomość o urazie i jaki był najtrudniejszy moment w Twojej rekonwalescencji?

– To było bardzo trudne, ponieważ nikt nie przygotowuje się do opuszczenia tak ważnych zawodów, zwłaszcza po całym wysiłku, jaki wkłada w swoją pracę. Myślę, że najtrudniejsze było zaakceptowanie faktu, że w tamtym momencie nie miałam kontroli nad czasem i musiałam uszanować swoje ciało i proces powrotu do zdrowia.

Czy w tym okresie miałaś jakiekolwiek wątpliwości co do swojej przyszłości w reprezentacji?

– Oczywiście, wiele myśli przechodzi Ci przez głowę, zwłaszcza gdy jesteś w tym sporcie od tak dawna. Cel był jeden , chciałam wrócić silniejsza bo nadal czuję, że mam wiele do zaoferowania reprezentacji. 

Brazylia przechodzi proces przebudowy. Jak postrzegasz swoją rolę w tej drużynie i czego trener Cristiano Rocha oczekuje od Ciebie?

– Myślę, że moja rola dzisiaj wykracza poza to, co robię na boisku. Mam doświadczenie i mogę pomóc młodszym zawodniczkom na wiele sposobów. Ale chcę też nadal być ważnym zawodnikiem, brać na siebie odpowiedzialność i pomagać drużynie, kiedy tylko będzie to konieczne. Myślę, że Cristiano oczekuje ode mnie: doświadczenia, przywództwa, a także tego, co mogę dać jako sportowiec.

Patrząc na dzisiejszą reprezentację, co jeszcze musicie rozwinąć, aby regularnie walczyć o medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich?

– Mamy zawodniczki które potrafią grać na wysokim poziomie. Myślę, że już kilka razy pokazaliśmy, że możemy konkurować z najlepszymi drużynami na świecie. Jednocześnie wciąż istnieje różnica w strukturze i inwestycjach w porównaniu z niektórymi krajami, które od lat należą do czołówki. Po tylu latach gry poza Brazylią i doświadczeniu innych realiów, zdaję sobie sprawę, że wiele z tych reprezentacji jest silniejsza , ponieważ już od kategorii młodzieżowych prowadzona jest bardzo systematyczna praca.Myślę, że to jest punkt, który musimy rozwijać i na który musimy zwracać coraz większą uwagę w Brazylii.

Startowałaś w Tokio i Paryżu. Czy planujesz trzecie igrzyska olimpijskie, w Los Angeles w 2028 roku?

– Tak. Los Angeles jest w moich planach. Wiem, że do 2028 roku jeszcze daleka droga i wolę myśleć krok po kroku, ale start w trzecich igrzyskach olimpijskich byłby czymś wyjątkowym. To świetna motywacja, by nadal dbać o siebie, trenować i dążyć do jak najlepszych wyników.

Zbliżasz się do 38. urodzin. W jakich aspektach swojej gry czujesz, że jesteś dziś lepszym zawodnikiem niż dziesięć lat temu?

– Dziś jestem o wiele bardziej dojrzała i mam większe doświadczenie w grze. Lepiej rozumiem momenty meczu, panuję nad emocjami i podejmuje decyzje bardziej świadomie. Dla mnie wiek to tylko liczba. Z każdym rokiem czuję, że jestem w lepszej formie fizycznej, a dziś mamy do dyspozycji o wiele więcej zasobów i technologii niż dziesięć lat temu, zarówno pod względem fizycznym, technicznym, jak i mentalnym. Myślę, że umiejętność wykorzystania tego wszystkiego na swoją korzyść była bardzo ważna dla mojej długowieczności w tym sporcie. 

Twoja przygoda z polską piłką ręczną trwa już dekadę, a ten czas przyniósł Ci wiele tytułów i indywidualnych wyróżnień. Co sprawiło, że właśnie w Polsce postanowiłaś związać swoją karierę na tak długi czas? Co odnalazłeś w tym kraju, że stał się on tak ważnym miejscem na Twojej sportowej drodze?

– Znalazłam stabilizację, poczułam pewność siebie i klub, który dał mi warunki do rozwoju i walki o tytuły każdego roku. Co więcej, Polska przyjęła mnie bardzo dobrze i zawsze czułam się tu komfortowo. Dziś mam bardzo silną więź z klubem, po tak długim czasie uważam Polskę za swój drugi dom.

W 2024 roku po raz piąty zostałaś wybranac najlepszym środkowym polskiej ligi. Czy uważasz, że brazylijska publiczność jest świadoma Twoich osiągnięć? Co chciałabyś, aby ludzie wiedzieli o Twojej karierze?

– Być może nie wszyscy w Brazylii tak uważnie śledzą polską piłkę ręczną i wiedzą o wszystkim, co tu zbudowałam, ale jestem bardzo dumna z mojej drogi. Oprócz nagród indywidualnych, mam na koncie siedem tytułów mistrzowskich, osiem Pucharów Polski i wiele lat gry na wysokim poziomie. Bardziej niż o osiągnięciach chciałabym, aby ludzie wiedzieli o wszystkim, co się na nie złożyło: poświęceniu, ciężkiej pracy, konsekwencji i ogromnym wsparciu ze strony mojej rodziny. 

Wracając do początku: z piłką ręczną zapoznał Cię w szkole Twój kuzyn. W którym momencie zdałaś sobie sprawę, że ten sport może stać się Twoim zawodem? Kto odegrał kluczową rolę w tej podróży?

– Na początku po prostu lubiłam to robić. Szczerze mówiąc, zdałam sobie sprawę, że piłka ręczna może stać się moją pracą gdy wyjechałam z Rio de Janeiro, by grać dla Sao Paulo. Wtedy otrzymałam pierwszą pensję. Nie wiedząc jak daleko może zaprowadzić mnie ten sport zawsze miałam wsparcie rodziny. Kluczową rolę na poczatku mojej przygody z pilka odegrał mój nauczyciel Flávio Abílio z Colégio Apollo 12 w Rio de Janeiro. Wierzył w mój potencjał, zanim ja sam go w sobie dostrzegłam. 

Piłka ręczna otworzyła również możliwości uzyskania stypendiów. Jaką różnicę to wniosło w Twoje życie i życie Twojej rodziny?

– Dla moich rodziców edukacja zawsze była bardzo ważna, a jedną z pierwszych możliwości, jakie dała mi piłka ręczna, było uzyskanie stypendium, na które w tamtym czasie nie mogliby sobie pozwolić. Tak więc, oprócz sportu, piłka ręczna dawała mi również edukację i możliwość budowania ścieżki rozwoju. Dla mojej rodziny miało to ogromną wartość i pokazało, że piłka ręczna może odmienić moje życie. 

Numer 49 na Twojej koszulce upamiętnia Twoją mamę, która właśnie w tym wieku przeszła zawał serca. Jak przeżyłaś tamte chwile i jakie znaczenie ma dla Ciebie ten numer, gdy dziś wychodzisz w nim na parkiet?

– To był bardzo trudny czas dla całej naszej rodziny. Moja mama miała wtedy 49 lat, bardzo młodo jak na tak poważny zawał serca, więc to naprawdę mnie dotknęło i zmieniło moje spojrzenie na pewne sprawy. Wybrałam liczbę 49, aby ją uhonorować, zabrać ze sobą mamę na boisko, a także aby pamiętać o sile, jaką miała w tamtym momencie i o tym, jak ważna jest w moim życiu moja rodzina.

Życie z dala od Brazylii przez tyle lat wiąże się z wieloma osobistymi wyborami i wyrzeczeniami. Czego najbardziej Ci brakuje, odkąd mieszkasz za granicą, i jaka była najtrudniejsza decyzja, którą musiałeś podjąć, aby rozwijać swoją karierę.

– Bez wątpienia bardzo tęsknię za wyjątkowym brazylijskim klimatem, zarówno za ciepłem, jak i energią. Ale najbardziej ciąży mi odległość od rodziny i bliskich. Ci, którzy decydują się na karierę za granicą, uczą się z tym żyć i w efekcie tracą wiele ważnych chwil. Myślę, że to jeden z najtrudniejszych aspektów tego zawodu. Jednocześnie, kontynuowanie kariery z dala od rodziny było koniecznym wyborem, aby zbudować wszystko, co mam dzisiaj.

Jaka jest jest Paty poza boiskiem? Co sprawia Ci radość w codziennym życiu i jakie marzenia osobiste chciałabyś jeszcze zrealizować?

– Jestem osobą bardzo otwartą i lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. Lubię podróżować, czytać, oglądać seriale i zgłębiać tematy związane z ludzkim zachowaniem. Analizuję temat treningu mentalnego w sporcie. Wciąż mam wiele marzeń do spełnienia.Jako sportowiec chcę zdobyć medal olimpijski lub medal mistrzostw świata z reprezentacją oraz kontynuować walkę o medale w Polsce. Myśląc o przyszłości, chciałabym zostać przy sporcie i zbudować nową karierę, która będzie dla mnie równie ważna. Chcę wykorzystać całe swoje doświadczenie i wiedzę, aby wspierać innych sportowców w ich rozwoju, pomagać im stawać się lepszymi i towarzyszyć im w kolejnych etapach kariery.

Po tym wszystkim, co już osiągnęłaś, co wciąż sprawia, że ​​chcesz trenować, rywalizować i nosić koszulkę narodową swojego kraju? Jaki rozdział pozostał do napisania w tej historii?

– Wciąż mam w sobie pragnienie rywalizacji i stawiania sobie wyzwań. Dopóki będę czerpała przyjemność z trenowania, wychodzenia na boisko i reprezentowania Brazylii, będzie mnie to motywować. Doświadczyłam już wielu wyjątkowych chwil w piłce ręcznej, ale wciąż przed sobą mam ważne cele. Jedne z nich to Igrzyska w Los Angeles w 2028 , zdobycie z reprezentacją medalu byłoby niewątpliwie jednym z najwspanialszych rozdziałów, które wciąż chcę napisać w tej historii.

zródło: Confederação Brasileira de Handebol


POWIĄZANE ARTYKUŁY