Zderzenie samochodu osobowego z lokomotywą i wagonem-cysterną, osiem osób poszkodowanych i zakrojona na szeroką skalę akcja kilku służb ratowniczych. Taki scenariusz zrealizowano podczas ćwiczeń na terenie bazy Pol-Miedź Trans w Polkowicach. Choć wypadek był symulowany, działania ratowników przebiegały w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.

Scenariusz zakładał, że podczas manewrów kolejowych samochód osobowy wjechał pod lokomotywę na przejeździe. W pojeździe znajdowało się pięć osób, kolejna została poszkodowana poza nim. Obrażenia odniosła również dwuosobowa załoga lokomotywy.
Na miejscu działały jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Sobina i Jaczowa, zabezpieczenie medyczne oraz ratownicy ze Stowarzyszenia „Strażacy Wspólnie przeciw Białaczce” z Lubina. W manewrach wykorzystano między innymi narzędzia hydrauliczne, a poszkodowanych ewakuowano i przewożono do przygotowanego szpitala polowego, gdzie otrzymywali pomoc medyczną.
– Staramy się organizować cykliczne takie ćwiczenia, natomiast w takiej skali robimy to po raz pierwszy – mówi Łukasz Górnicki, prezes Pol-Miedź Trans.

Jak podkreśla, jednym z najważniejszych celów takich działań jest sprawdzenie współpracy służb oraz przygotowanie pracowników na sytuacje kryzysowe. Istotne jest również to, by wiedzieli, jak reagować w kolejnych etapach zdarzenia.
– Bezpieczeństwo jest dla nas absolutnym priorytetem. Dlatego regularnie szkolimy się, doskonalimy procedury i współpracujemy ze służbami ratowniczymi. Nie możemy wyeliminować wszystkich zagrożeń, ale możemy być jak najlepiej przygotowani na sytuacje kryzysowe. Stawką jest ludzkie życie, a w tym obszarze nie ma miejsca na przypadek – dodaje Górnicki.
Ćwiczenia były także okazją do praktycznego sprawdzenia procedur obowiązujących w transporcie kolejowym. Spółka przewozi wagony towarowe, w tym z materiałami niebezpiecznymi, dlatego regularnie szkoli pracowników i doskonali zasady postępowania w razie wypadków.
– Jeżeli tylko suchą teorię przekładalibyśmy pracownikom, to nikt nie byłby w stanie sobie wyobrazić, jak to wygląda w realu, jak wszystkie służby się zachowują, co trzeba podjąć i jakie działania przeprowadzić – zaznacza Adam Koszko, dyrektor Oddziału Transportu Kolejowego Pol-Miedź Trans, który podczas ćwiczeń występował również jako strażak ochotnik z OSP w Jaczowie.

Przygotowania do pokazu obejmowały także szkolenie pracowników z udzielania pierwszej pomocy, w tym tamowania krwotoków. Organizatorzy podkreślają, że najważniejsze jest wypracowanie sprawnej współpracy i gotowości do działania w sytuacji, w której liczy się każda sekunda.
Fot. Marlena Bielecka

































































