Lubinianka pani Gienia świętuje dziś setne urodziny!

369

„Dwieście lat” zamiast tradycyjnego „Sto lat” – taką zmodyfikowaną wersję urodzinowej piosenki usłyszała Lubinianka Genowefa Czachor. Dokładnie dziś bowiem pani Gienia – bo tak wszyscy się do niej zwracają – skończyła 100 lat. W Ostoi, gdzie obecnie mieszka, zorganizowano dla niej przyjecie urodzinowe. Z życzeniami przyjechali jej najbliżsi oraz m.in. przedstawiciele prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego.

Był tort, wiele radości i wzruszeń, a także mnóstwo gości z życzeniami, które pani Gienia przyjęła z uśmiechem i spokojem, choć przyznała, że od rana była wzruszona.

– Trochę sobie rano popłakałam – mówi, jednocześnie składając swoim urodzinowym gościom życzenia: – Żeby wszyscy byli zdrowi, bo jak jest zdrowie, to jest wszystko – stwierdza z uśmiechem.

Nawet gdy pytamy, czego jej życzyć z okazji urodzin, myśli nie tylko o sobie. – Żeby był spokój na świecie, żeby nie było wojny, bo przeżyłam jedną, to wiem, i żeby każdy był zadowolony – odpowiada.

Pani Gienia dziś świętuje 100 urodziny

Jej rodzina przyznaje, że pani Gienia zawsze taka była – przez całe swoje życie pomagała innym.

– Babcia Genowefa jest chyba najlepszą osobą na świecie, jaką znam. Jest bardzo dobrym człowiekiem, człowiekiem, który pomógł wielu osobom. Myślę, że ta energia, którą ona oddawała ludziom przez całe swoje życie, do niej teraz wraca i dlatego te stuletnie urodziny dzisiaj świętujemy – mówi Barbara Bobowska, wnuczka siostry pani Gieni.

Rodzina pani Gieni: pani Barbara i pan Maciej

Jeszcze do niedawna dzisiejsza jubilatka świetnie radziła sobie sama, jednak doznała urazu i teraz potrzebuje całodobowej opieki.

– Babcia cały czas sobie świetnie radziła. Cały czas dobrze funkcjonowała: gotowała, piekła, chodziła na zakupy. Do ostatniego urazu, upadku – przyznaje Maciej Ferst, wnuk siostry pani Gieni.

Od tamtej pory Lubinianka mieszka w Ostoi.

– Na chwilę obecną to jest najlepsze rozwiązanie, bo babcia ma tutaj całodobową opiekę, której my nie możemy zapewnić. Ma rehabilitację, więc zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej stanęła na nogi, żeby odzyskała tę samodzielność, której troszkę teraz brakuje. To jest człowiek, który działa, jest w ruchu. Ostoja jest takim miejscem, gdzie myślimy, że stanie na nogi, wróci do tej swojej samodzielności, którą miała do tej pory – mówi wnuczka Barbara, dodając, że rodzina odwiedza ją tutaj codziennie. – Staramy się, by babcia nigdy nie czuła się samotna – dodaje.

Dziś panią Gienię odwiedziło bardzo wielu gości. Z okazji jej setnych urodzin, które przypadają dokładnie dzisiaj, 15 października, w Ostoi zorganizowano przyjęcie.

– Pani Genowefa to pierwsza mieszkanka naszego ośrodka, która kończy sto lat, odkąd Ostoję prowadzi nasze stowarzyszenie – mówi Dariusz Jankowski, prezes Stowarzyszenia „Równe Szanse”. – Jest w bardzo dobrej formie, sam życzyłbym sobie takiej w jej wieku. Ma aparycję pięknej damy – przyznaje. – Zależało nam bardzo, by przyjęcie dla niej zorganizować dokładnie w jej urodziny – nie wcześniej, ani nie później. Będzie oczywiście tort, prezenty, słodkości… – wylicza.

Z życzeniami dla stuletniej Lubinianki zjawili się między innymi przedstawiciele władz miasta.

– Przede wszystkim życzymy pani Genowefie dużo zdrowia, szczęśliwych chwil, oczywiście w gronie rodzinnym i żeby spełniło jej się wszystko, o czym marzy, a zapewne marzeń miała wiele. Marzymy zwykle o zdrowiu, a pani Genowefie możemy pozazdrościć, ponieważ dzisiaj obchodzi swoje setne urodziny i jest we wspaniałej kondycji – mówi Arleta Kidacka-Wnuk, dyrektor gabinetu prezydenta Lubina, która wraz z Kazimierzem Śliwowskim, naczelnikiem wydziału spraw obywatelskich w lubińskim magistracie i Joanną Dziubek, rzecznikiem prasowym prezydenta wręczyli dzisiejszej jubilatce kwiaty i upominki.

I my przyłączamy się do życzeń dla pani Genowefy. Cała redakcja życzy dużo zdrowia. Dwieście lat pani Gieniu!

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY