Na ciężarówkę, która od ponad pół roku blokuje dwa miejsca parkingowe żalą się mieszkańcy ul. Leśnej. – Auto wygląda na porzucone, ale policja i straż miejska nie reagują – denerwuje się jeden z lubinian w e-mailu do naszej redakcji. Sprawą zainteresował się Mieczysław Żebrowski, koordynator do spraw służby w lubińskiej straży miejskiej. Według funkcjonariusza niestety nie ma podstaw do usunięcia pojazdu z parkingu.
– Auto jest zdecydowanie za duże na taki parking, przez co utrudnia przejazd chociażby autobusom miejskim. Wygląda na porzucony, bo nie sądzę, żeby pojazd z takim wysięgnikiem cały czas stał i tym samym nie zarabiał na siebie – twierdzi mieszkaniec Przylesia.
O sytuacji powiadomiliśmy lubińską straż miejską. Funkcjonariusze nie widzą jednak podstaw, by pojazd z parkingu usunąć. – By to zrobić ciężarówka musiałaby zostać uznana za wrak. Musielibyśmy także udowodnić, że pojazd nie jest ubezpieczony. Obydwa warianty wykluczyliśmy, więc jedynym rozwiązaniem może okazać się zmiana oznakowania tego parkingu – mówi Mieczysław Żebrowski z lubińskiej straży miejskiej.
Gdyby w tym miejscu pojawił się bowiem zakaz parkowania dotyczący pojazdów ważących więcej niż 3,5 tony, mieszańcy mieliby problem z głowy. – Wówczas pojazd byłby zaparkowany nielegalnie, więc mielibyśmy podstawy do jego usunięcia. Proszę zatem wystosować wniosek o zmianę oznakowania do referatu infrastruktury Urzędu Miejskiego w Lubinie, bo to jedyne rozwiązanie. Pojazd jest bowiem zaparkowany prawidłowo – zapewnia strażnik.





