Szczególną uwagę na wysokoprocentowy alkohol zwracają w czasie ostatnich kontroli pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubinie. Sanepid sprawdza bowiem czy do sklepów, hurtowni i na bazary w naszym powiecie nie trafił podrabiany spirytus alkoholowego gangu, który ostatnio rozbiła Izba Celna w Łodzi.
Na razie nie wiadomo gdzie konkretnie mógł trafić niebezpieczny alkohol. – Wciąż czekamy na szczegółową listę punktów dystrybucji alkoholu, którą ma przekazać nam łódzka izba celna. Do tego czasu, przy okazji rutynowych kontroli, zwracamy szczególną uwagę na pochodzenie poszczególnych alkoholi – wyjaśnia dyrektor PSSE w Lubinie, Janina Szelągowska.
W naszym powiecie funkcjonuje ponad 300 punktów, gdzie sprzedawany jest alkohol. Jednak – jak zapewnia szefowa sanepidu – najwyższe prawdopodobieństwo wystąpienia nielegalnego alkoholu istnieje w przypadku targowisk i bazarów. – Butelek bez odpowiednich dokumentów i akcyzy raczej na pewno nie znajdziemy w sklepach sprzedaży detalicznej. Gorzej jest w przypadku różnego rodzaju straganów – dodaje Janina Szelągowska.
Kontrole alkoholi w naszym powiecie potrwają przez najbliższych kilka tygodni, do czasu zakończenia dochodzenia łódzkiej izby.





