W lubińskim zoo rozpoczął się dziś Hubertus, czyli święto myśliwych, organizowane przez Okręg Legnicki Polskiego Związku Łowieckiego. Pierwszy dzień wydarzenia ma charakter naukowo-edukacyjny. W programie znalazły się wykłady poświęcone m.in. łowiectwu, ochronie przyrody i jego historii. Impreza jeszcze przed rozpoczęciem wywołała wśród części mieszkańców kontrowersje związane z organizowaniem wydarzenia myśliwskiego na terenie ogrodu zoologicznego.

Podczas piątkowej sesji w sali audiowizualnej lubińskiego zoo wystąpił m.in. prof. Wojciech Pusz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, który wygłosił wykład „Łowiectwo – trudny temat, fakty i mity”. W rozmowie z nami odniósł się także do dyskusji, która pojawiła się w internecie po zapowiedzi Hubertusa.
– Ta niechęć wobec myśliwych jest to widoczna głównie w przestrzeni medialnej. Natomiast badania naukowe pokazują, że ponad 60 procent społeczeństwa naszego kraju akceptuje działania myśliwych, wbrew pozorom – mówi prof. Wojciech Pusz. Jak zaznaczył, jego zdaniem obraz środowiska łowieckiego w przestrzeni publicznej jest kształtowany również przez grupę osób zdecydowanie niechętnych myśliwym i łowiectwu.
Profesor podczas wykładu mówił także o najczęściej powtarzanych, jego zdaniem, mitach dotyczących łowiectwa. Jednym z nich ma być przekonanie, że myśliwi chcą wybić wszystkie zwierzęta dla własnych korzyści. Pusz zwrócił uwagę, że koła łowieckie działają na podstawie planów łowieckich, które, jak mówił, muszą być zatwierdzane m.in. przez nadleśnictwa i samorządowców.

Odniósł się również do stereotypów dotyczących samych myśliwych. – Mitem jest tak, że to w moim mniemaniu, a trochę myśliwych znam, że każdy myśliwy ma duży brzuszek i jest pijany. Nie jest to prawda, bo picie alkoholu podczas polowania kończy się utratą prawa do posiadania broni, utratą często prawa jazdy i teraz myśliwi bardzo się tego obawiają – zauważa.
Temat organizacji Hubertusa w zoo był istotny także ze względu na krytyczne komentarze, które pojawiły się pod naszą zapowiedzią wydarzenia na Facebooku. Część internautów kwestionowała przede wszystkim to, czy ogród zoologiczny jest odpowiednim miejscem na imprezę związaną z łowiectwem.

Dyrektor lubińskiego zoo Agata Bończak przekonuje, że wydarzenie nie koliduje z funkcjonowaniem ogrodu. – To w żaden sposób nie przeszkadza naszym zwierzętom, nie narusza też zapisów regulaminu – mówi.
Jak podkreśla, zoo jest miejscem, w którym spotykają się różne środowiska i odbywają się wydarzenia dotyczące różnych tematów.
– Jest takim miejscem do spotkań, wymiany poglądów, wzajemnego zrozumienia. I znalazło się też miejsce na to, żeby i wydarzenie o takim charakterze się odbyło – tłumaczy Agata Bończak.

Dyrektor przypomina również, że nie jest to pierwsze wydarzenie związane z tematyką łowiecką organizowane w zoo. Wcześniej placówkę odwiedzała m.in. prof. Wanda Olech, członkini Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego. Zoo współpracuje również z leśnikami.
Agata Bończak przyznaje, że wydarzenia organizowane przez ogród zoologiczny nie zawsze spotykają się z powszechną akceptacją. Jej zdaniem również trudne i kontrowersyjne tematy mogą jednak być okazją do dyskusji.
– Organizowanie takich wydarzeń na tematy trudne, na tematy kontrowersyjne jest pretekstem do wzbudzenia dyskusji. Dyskusje mogą prowadzić do zmiany – mówi dyrektor zoo.
Wskazuje przy tym na trwające do 18 października konsultacje społeczne dotyczące projektu zmiany ustawy Prawo łowieckie. Zachęca osoby, które mają zastrzeżenia do obecnych zasad, aby korzystały z możliwości przedstawienia swojego stanowiska.

Piątkowa część Hubertusa jest przede wszystkim skierowana do młodzieży szkół średnich, ale organizatorzy zapraszali również osoby, które krytycznie podchodzą do łowiectwa.
Główna, bardziej piknikowa część wydarzenia odbędzie się jutro. O godz. 10 w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpocznie się Hubertowska Msza Święta. Następnie uczestnicy przejdą na teren zoo, gdzie zaplanowano m.in. stoiska kół łowieckich, wystawy, koncert muzyki myśliwskiej, występ grupy teatralnej oraz atrakcje dla dzieci. Będzie można również spróbować potraw z dziczyzny.
Organizatorzy podkreślają, że Hubertus jest otwarty nie tylko dla myśliwych, ale również dla mieszkańców Lubina i okolic, rodzin z dziećmi, miłośników przyrody oraz osób zainteresowanych tradycją i kulturą łowiecką. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.
Więcej o wydarzeniu piszemy tutaj.
Fot. Marlena Bielecka


















