Od niedawna Muza w bardzo nietypowy sposób promuje organizowane przez siebie imprezy. – To odkrycie przez zasłonięcie. Chcemy w ten sposób być bardziej widoczni – wyjaśnia Małgorzata Życzkowska-Czesak, dyrektor Centrum Kultury Muza.
Te słowa brzmią dość przekornie, bo witryny centrum zostały zasłonięte. Pozostawiono jedynie niewielkie otwory. Aby zobaczyć, co jest ukryte za papierem, trzeba podejść blisko do szyby i zajrzeć przez wycięty w papierze otwór.
Wygląda na to, że pomysł się sprawdził, bo przechodnie zaciekawieni podchodzą i zerkają przez dziury.
– Zasłaniając witrynę, chcieliśmy zwrócić na nią uwagę przechodniów. Obecnie jest tak dużo różnych przekazów, kolorowych plakatów, że ludzie przestali na nie reagować – dodaje dyrektor Małgorzata Życzkowska-Czesak.
A skąd pomysł na tę nietypową promocję? – Pomysł przywieźliśmy z Krakowa z nowo otwartego muzeum. Była tam podobna instalacja. Ściana z otworami, w które się zagląda. A za nią wystawa fotografii teatralnych. Wyglądało to tak, jakby ktoś powyjmował z muru cegły – mówi szefowa Muzy. – To stało się dla nas natchnieniem. Wprowadziliśmy ten pomysł u nas na mniejszą skalę.





