Jak co roku będzie można spróbować grochówki i bigosu oraz z bliska przyjrzeć się maszynom wojskowym. Po raz pierwszy będzie także okazja, aby kupić sprzęt, którego używają żołnierze. Z okazji Święta Niepodległości w Lubinie po raz piąty odbędzie się piknik wojskowy.
Co roku piknik przyciąga na lubińskie błonie mnóstwo ludzi. Ta impreza to już tradycja. Dzięki niej lubinianie polubili Święto Niepodległości. – Myślę, że nabrało innego wyrazu. Nie jest już tylko dla urzędników i samorządowców, którzy składają pod pomnikiem kwiaty, ale dla wszystkich mieszkańców – mówi Urszula Kozon z Urzędu Miejskiego w Lubinie. – Kiedyś pod pomnik Piłsudskiego 11 listopada przychodziła mała grupka ludzi, dziś już sporo osób. Co roku kupujemy coraz więcej balonów biało-czerwonych, które rozdajemy tym, którzy biorą udział w marszu, i co roku ich brakuje – dodaje.
Święto Niepodległości rozpocznie się jak zwykle mszą świętą o godzinie 11.30 w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej. Później, o 12.45, wszyscy przejdą pod pomnik Piłsudskiego, by złożyć tam kwiaty.
Urząd miejski jak zwykle będzie rozdawał biało-czerwone baloniki. W tym roku zaplanowano też kilka nowości. W kościele pojawią się kompania honorowa, a także orkiestra wojskowa. W marszu pod pomnik weźmie zaś udział husaria oraz drużyna rycerska.
Piknik wojskowy zaplanowano na godzinę 14. Tym razem rozpoczęcie będzie bardzo głośne. Rycerze otworzą imprezę salwami. Później zagra orkiestra wojskowa, a uczniowie z Zespołu Szkół Integracyjnych zatańczą poloneza.
Na błoniach swoje maszyny ustawią żołnierze z Czarnej Dywizji, czyli 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Choć piknik rozpocznie się dopiero po południu, to maszyny będą stać w Lubinie już od rana, od godziny 8.
– Po raz pierwszy będzie można u nas zobaczyć zabytkowy czołg T-34, czyli taki jak Rudy 102 – dodaje Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Nowością będzie też kiermasz Agencji Mienia Wojskowego. Będzie można między innymi kupić kurtkę czołgisty, furażerki, orzełki do czapek, hełmy, lornetki, latarki, obuwie i wiele innych rzeczy – wylicza.
Kolejny raz natomiast lubinianie spróbują wojskowej grochówki i bigosu, zobaczą walki wręcz żołnierzy oraz postrzelają na strzelnicy.
Rycerze poprowadzą różne gry i zabawy. Będzie nauka tańca. Pojawi się także kat. Dla najmłodszych zostanie przygotowany specjalny kącik zabaw.
– Co roku staramy się jakoś uatrakcyjnić Święto Niepodległości w Lubinie. Mamy już kolejne, nowe pomysły – kończy Urszula Kozon.





