Zawsze wybierali osoby starsze i chore. Wdzierali się do ich mieszkań w biały dzień, wyłamując zamki. Bili i grozili, a następnie okradali. Zanim czwórkę rabusiów zatrzymała policja, zdążyli w ten sposób napaść na kilkanaście osób w Lubinie.
Ich łup zazwyczaj nie był duży – kilkaset złotych, emerytura, renta i bony żywnościowe.
– Do osoby starszej, schorowanej lub niedołężnej wdzierały się siłą najczęściej dwie, czasem trzy, a nawet cztery osoby. Doprowadzali domownika do stanu bezbronności, popychając, bijąc, przytrzymując oraz grożąc użyciem przemocy, pozbawieniem życia czy też spaleniem mieszkania – informuje aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej policji. – Wybierali najczęściej dni, kiedy osoby starsze dostają emerytury i renty. Po rozboju zastraszali swoje ofiary, że znów użyją przemocy, jeśli tylko powiadomią policję – dodaje.
Ostatnio funkcjonariusze zatrzymali rabusiów. Wśród nich były dwie kobiety, w wieku 23 i 27 lat, oraz dwóch mężczyzn – 22- i 25-letni. Wszyscy są mieszkańcami Lubina i gminy Lubin. To nie było ich pierwsze przestępstwo.
– Wszyscy usłyszeli zarzuty, za które grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Sąd wobec 27-letniej kobiety i 25-letniego mężczyzny zastosował areszt tymczasowy na trzy miesiące. Wobec dwóch pozostałych sprawców orzeczono dozór policyjny – mówi aspirant Karolina Hawrylciów.





