Weekendowe oblężenie parku

13

Tłumy ludzi. I to dosłownie. Dzieci obok dinozaurów, na dinozaurach, a nawet w ich wnętrzu. Skoro figury stanęły, lubinianie uznali, że pora je obejrzeć. Ale uwaga! Park Wrocławski to wciąż plac budowy. Wchodząc tam, robimy to na własną odpowiedzialność.

Pogoda w miniony weekend była naprawdę ładna. Słońce i dosyć wysokie temperatury zachęciły mieszkańców do spacerów. I w parku Wrocławskim zrobiło się tłoczno. Co więcej, wielu mieszkańców uznało, że obiekt jest już otwarty. Widać to choćby po liczbie zdjęć, jaka pojawiła się na portalach społecznościowych.

– Włączam facebooka, a tam dzieci znajomych siedzą na dinozaurach, w ich paszczach, pozują obok gadów. A dalej dziewczynki na huśtawkach i zjeżdżalniach – opowiada jeden z lubinian. – Ludzie, przecież to nie jest jeszcze gotowe! Kto wam powiedział, że to jest odpowiednio przytwierdzone? A jak coś się stanie, jak huśtawka się przewróci i przygniecie dziecko, to kto będzie za to odpowiadał ?– pyta poirytowany.

– Ja rozumiem, że ciekawość. Sama byłam pokazać dzieciom dinozaury, tym bardziej, że z wejściem nie ma tam problemu. Ale co innego przejść się alejkami, a co innego korzystać ze sprzętów. Nie narażałabym w ten sposób zdrowia dziecka – opowiada mama 4-letnich bliźniaków.

Podobne zdanie ma w tej sprawie kierownik budowy. Stanisław Wardycki tłumaczy, że rozumie ciekawość lubinian, jednak park nie jest jeszcze gotowy i z jego odwiedzaniem powinniśmy poczekać do wiosny.

– Wiem, że ludzie chcą obejrzeć, zobaczyć. Że ten park ich zwyczajnie ciekawi. Dlatego nie chcę wojować z mieszkańcami i niczego im zabraniać. Jeśli naprawdę chcą, niech wejdą, zobaczą. Ścieżki i alejki są już gotowe. Ale trzeba pamiętać o jednym – oficjalnie to wciąż jest plac budowy i wchodzimy tam na własną odpowiedzialność – zaznacza Stanisław Wardycki.

Przypomnijmy, że park Wrocławski gotowy ma być wiosną przyszłego roku.


POWIĄZANE ARTYKUŁY