Znów mają skażoną wodę. Mieszkańcy: „Nie wiemy, jak długo ją piliśmy”

909

To już drugi taki przypadek w ciągu zaledwie miesiąca. Woda w Miłoradzicach i Buczynce w gminie Lubin ponownie nie nadaje się do spożycia. Tym razem sytuacja jest wyjątkowo poważna – wody nie wolno nie tylko pić, nawet po przegotowaniu, ale także używać do mycia, kąpieli, prania czy przygotowywania posiłków. Można jej używać jedynie do spłukiwania toalet i niektórych prac porządkowych, np. mycia podłóg. Problem dotyczy około 500 osób.

Wodę pitną można teraz czerpać wyłącznie z beczkowozu

Informację o skażeniu przekazały w czwartek po południu Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lubinie, Gmina Lubin oraz Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Gminy Lubin. Dla wielu mieszkańców komunikat przyszedł jednak zbyt późno.

– Nie wiemy nawet, jak długo piliśmy tę wodę, zanim ktoś nas o tym poinformował. Co druga osoba we wsi źle się czuje – mówią mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy.

Najwięcej emocji budzi sposób przekazania informacji. Komunikaty pojawiły się głównie w internecie i mediach społecznościowych. Mieszkańcy pytają, co z seniorami i osobami, które z internetu nie korzystają.

– To nie jest sposób informowania o zagrożeniu zdrowia. Nie każdy śledzi Facebooka – słyszymy od mieszkańców.

Problem dotyka również rolników. W środku lata, podczas intensywnych prac polowych i wysokich temperatur, zapotrzebowanie na wodę jest ogromne.

– Mam około 80 kóz i owiec. Jak mam je wszystkie napoić wodą z beczkowozu? – pyta jeden z gospodarzy.

Woda w tych miejscowościach nie nadaje się do spożycia

Jak wynika z komunikatu Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lubinie, badania próbek pobranych 16 lipca wykazały przekroczenie liczby enterokoków kałowych – stwierdzono 3 jtk/100 ml, podczas gdy norma wynosi zero.

W związku z tym sanepid stwierdził brak przydatności wody do spożycia dla mieszkańców Miłoradzic i Buczynki korzystających z wodociągu sieciowego Niemstów.

Oznacza to, że wody z kranu nie wolno używać do: picia i przygotowywania napojów oraz posiłków; mycia owoców, warzyw, naczyń kuchennych i sztućców; mycia zębów, kąpieli, mycia ciała oraz przemywania otwartych ran; prania; przygotowywania żywności dla dzieci i osób o obniżonej odporności.

Wodę z sieci można wykorzystywać wyłącznie do spłukiwania toalet oraz prac porządkowych, takich jak mycie podłóg.

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Gminy Lubin rozpoczęło już działania naprawcze. Prowadzona jest dezynfekcja i płukanie sieci wodociągowej oraz przygotowywany jest pobór kolejnych próbek.

Powiatowy Inspektor Sanitarny poinformował, że ponowne badania zostaną wykonane po zakończeniu tych prac. Jak przekazała nam Danuta Katoła-Świątek, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lubinie, może to nastąpić najwcześniej po weekendzie.

Do tego czasu gmina ma obowiązek zapewnić mieszkańcom zastępcze źródło wody. We wsiach ustawiono beczkowozy, a woda butelkowana jest dostępna u sołtysa. Jednocześnie sanepid krytycznie ocenił sposób poinformowania mieszkańców o zagrożeniu.

– Po dzisiejszym objeździe źle oceniamy system informowania mieszkańców. W tej sprawie również podejmiemy odpowiednie działania – zapowiada Danuta Katoła-Świątek.

W działania na rzecz mieszkańców zaangażowała się radna Sylwia Pęczkowicz-Kuduk. Jak poinformowała, beczkowóz nadal stoi przy kościele i można z niego bezpiecznie pobierać wodę.

Radna apeluje o zgłaszanie osób starszych, samotnych i schorowanych, które nie są w stanie samodzielnie przynieść wody.

– Jeżeli w waszym otoczeniu są osoby, które nie mają możliwości samodzielnego przyniesienia wody z beczkowozu, proszę o informację. Zgłaszajcie takie sytuacje bezpośrednio do mnie lub pani sołtys. Będziemy organizować dostarczenie wody do tych domów – napisała.

Zapowiada również wyjaśnienie całej sytuacji. – Zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców to absolutny priorytet. Podjęłam już oficjalne kroki, aby wyjaśnić, dlaczego doszło do tego zagrożenia i jak wyglądały procedury informowania mieszkańców. Będę domagać się jasnych odpowiedzi – deklaruje.

Jak długo potrwa ta sytuacja? Na razie nikt nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie.

Próbowaliśmy skontaktować się z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej Gminy Lubin, aby zapytać o przyczyny kolejnego skażenia wody i przewidywany termin przywrócenia jej do użytku. W sekretariacie poinformowano nas, że prezes spółki skontaktuje się z redakcją.

Do czasu publikacji materiału odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Mieszkańcy liczą jednak, że tym razem nie tylko szybko odzyskają dostęp do bezpiecznej wody, ale również poznają przyczyny kolejnego skażenia, które w ciągu miesiąca po raz drugi sparaliżowało życie obu miejscowości.


POWIĄZANE ARTYKUŁY