Lubińskie szczypiornistki kontynuują maraton meczowy. Po spotkaniach w Gdyni i Holandii, w najbliższą środę miedziowe zmierzą się również na wyjeździe z odwiecznym rywalem – MKS-em Lublin.
Spotkanie na Lubelszczyźnie odbędzie się 9 października o godzinie 20.00 w Hali Globus. Nasze zawodniczki są nastawione do swojego rywala bardzo bojowo. – W Lublinie było trochę zmian w tym sezonie i może nie do końca są zgrane, ale będą na pewno trudnym przeciwnikiem. Chcemy pojechać i zagrać dobry mecz, aby przywieźć do Lubina dwa punkty. Nie będzie to na pewno łatwe i będziemy musiały to wywalczyć na Hali Globus – przyznała Kaja Załęczna, zawodniczka KGHM Metraco Zagłębia Lubin.
Lublin zajmuje obecnie czwartą pozycję w Superlidze Kobiet. Ekipa MKS-u w ostatniej kolejce uległa na własnym terenie Vistalowi Gdynia 22:25. Zawodniczki będą więc chciały wypaść przed własną publicznością jak najlepiej. Zagłębie natomiast pomimo lepszej sytuacji w tabeli i pokonaniu Gdyni, nigdy nie lekceważy swoich rywalek. – W Lublinie zagrożenie jest praktycznie z każdej pozycji. Dlatego ciężko powiedzieć o jednym elemencie, na którym mogłybyśmy się wyłącznie skupić. To jest dobry zespół, teraz się jeszcze wzmocnił. Doszła Marta Gęga. Kamila Skrzyniarz, która była królem strzelców w poprzednim sezonie. Po kontuzji wróciła Asia Drabik. Może nie będzie miała tyle siły, ale jest utalentowaną kołową. Także z każdej pozycji jest zagrożenie – dodała Kaja Załęczna.





