Przeszła katusze, gdy oprawcy wciskali jej na szyję metalowe blaszki. Ale ta historia kończy się happy endem. Jak nas poinformował weterynarz Marek Walkowicz z lubińskiej lecznicy Animvet, dręczona kotka znalazła nowy dom.
Ta historia poruszyła serca wielu lubinian. Nasi Czytelnicy nie mogli zrozumieć jak można być tak okrutnym i dręczyć bezbronne zwierzę. Proponowali nawet surowe kary dla sadystów. Na szczęście zwierzęciu nic już nie grozi. 2-miesięczna kotka ma już nowego właściciela, który na pewno nie zrobi jej krzywdy.
![]()
A w potrzebie są kolejne zwierzaki. Do lecznicy przy ulicy Słowiańskiej dwa 5-tygodniowe kocurki. – Biedne zwierzęta ktoś podrzucił na pasie zieleni koło Castoramy, tylko cudem uniknęły śmierci pod kołami. Kotki są podziębione, mają chore uszy i wymagają kilku dni leczenia. Po tym czasie mogą zostać przygarnięte – zapewnia weterynarz.
Kontakt z lecznicą: ulica Słowiańska 4, tel. 76 842-17-88. Najlepiej w godz. 9-19.
O dręczonej kotce pisaliśmy tutaj: /aktualnosci,27281,brak_slow.html





