Sport i historia w parku Leśnym

338

Przedwojenni sportowcy, olimpijscy bokserzy, piłkarze Zagłębia Lubin sprzed niemal pół wieku oraz powstańcy warszawscy – wszyscy spotkali się dziś w jednym miejscu. IV Sportowy Powrót do Przeszłości przyciągnął do parku Leśnego w Lubinie wielu mieszkańców, którzy mogli obejrzeć wyjątkowe rekonstrukcje historyczne i sportowe przygotowane przez Rodzinną Grupę Rekonstrukcyjną, Stowarzyszenie Boks Lubin oraz Muzeum Zagłębia Lubin. 

Tegoroczna edycja była największą w historii wydarzenia. Od godziny 13.30 park Leśny zamienił się w arenę sportowych zmagań rodem z pierwszej połowy XX wieku. Widzowie oglądali rekonstrukcje lekkoatletycznych mistrzostw Polski, pokazy biegów, rzutu oszczepem i dyskiem, a także mecze badmintona, tenisa ziemnego i palanta.

– Zdecydowanie robimy to z coraz większym rozmachem i mamy też coraz więcej pomysłów – mówił jeszcze przed wydarzeniem Mariusz Babicz, prezes Stowarzyszenia Boks Lubin i członek Rodzinnej Grupy Rekonstrukcyjnej. Te słowa znalazły dziś potwierdzenie w rzeczywistości.

Sporym zainteresowaniem cieszył się również trening pięściarski przygotowany przez Stowarzyszenie Boks Lubin. Uczestnicy mogli zobaczyć, jak wyglądały zajęcia bokserów przed laty, a także samodzielnie spróbować niektórych ćwiczeń.

Muzeum Zagłębia Lubin przypomniało z kolei mecz Pucharu Polski pomiędzy Zagłębiem Lubin a Górnikiem Zabrze z 1978 roku, przywołując wspomnienia starszych kibiców i pokazując młodszym fragment historii lokalnego futbolu.

Kulminacyjnym punktem programu była inscenizacja „Powstańcze natarcie na Dworzec Gdański”. Rekonstruktorzy odtworzyli jeden z najbardziej dramatycznych epizodów Powstania Warszawskiego. Huk wystrzałów, wojskowe umundurowanie i dynamiczna akcja sprawiły, że wielu widzów przez chwilę mogło poczuć atmosferę wydarzeń sprzed ponad 80 lat.

– Mamy jeden z epizodów Powstania Warszawskiego, czyli szturm na Dworzec Gdański. Była to jedna z najkrwawszych bitew tego powstania – podkreśla Mariusz Babicz.

Organizatorzy po raz kolejny udowodnili, że historia nie musi być zamknięta w podręcznikach i muzealnych gablotach. 

Fot. Tomasz Folta


POWIĄZANE ARTYKUŁY