Dwadzieścia emocjonujących walk mieli okazję oglądać przybyli do „Kościółka” kibice boksu. Tym razem pięściarze rywalizowali o puchar starosty lubińskiego. Prócz wojowników z miejscowego klubu, na ringu zaprezentowali się bokserzy min. z Lwówka Śląskiego, Bolesławca, Oławy oraz goście zza granicy. Organizatorami turnieju był lubiński klub bokserski, The Gladiators oraz Energetyka.
Międzynarodowy Turniej Bokserski o Puchar Starosty Powiatu, przywiódł do „Kościółka” przy ul. Marii Skłodowskiej Curie 46 liczne grono sympatyków pięściarstwa. Kibice mieli okazję oglądać aż 20 walk. W dziesięciu z nich wystąpili zawodnicy miejscowego klubu bokserskiego.
Na starcie organizatorzy zaprezentowali widzom dwie walki pokazowe. W pierwszej zmierzyli się Alan Korput z Chojnowa oraz Piotr Zimna z Lwówka Śląskiego. Chłopcy pokazali, że mają charakter i są obiecującymi zawodnikami. Walka zakończyła się remisem. Drugi pojedynek pomiędzy Grzegorzem Gurasem z MKB Energetyki Lubin a Mateuszem Wojtasińskim z Bombardiera Wrocław również zakończył się takim samym rezultatem.
Później zaczęły się właściwe walki. W wadze do 60kg na ringu zmierzyły się Katarzyna Major z Polonii Świdnica z Mirellą Skubin z Orła Oleśnicy. Walka mogła się podobać, bo zawodniczki oddawały sporo ciosów, które w większości przypadków trafiały do celu. Lepsza okazałą się Katarzyna Major, która już w drugiej rundzie zapewniła sobie zwycięstwo poprzez techniczny nokaut. – Wygrana mnie cieszy, ale nie do końca było tak jak chciałam – przyznała po walce zawodniczka ze Świdnicy.
Po raz kolejny na wyróżnienie zasłużył lubiński wojownik jakim jest Damian Głowacz. Pomimo iż na swoim koncie nie ma zbyt wielu walk, to na ringu zachowuje się bardzo dojrzale i pewnie. Tym razem było podobnie. Damian zmierzył się z Krzysztofem Fronczykiem z Jaskini Lwa w wadze do 54kg. Lubinianin kontrolował walkę trzymając przeciwnika na bezpieczny dystans. Kiedy trzeba było porządnie uderzyć – uderzał, a kiedy rywal atakował, to wtedy trzymał mocno gardę. Damian wygrał przez techniczny nokaut i wyszedł z walki bez zadrapania. – To bardzo fajna sprawa wygrać na własnym terenie i jeszcze przed czasem. Do samych walk przygotowywałem się bardziej psychicznie niż fizycznie – przyznał po swoim pojedynku Damian Głowacz z MKB Energetyki Lubin.
Turniej międzynarodowy, więc kibice doczekali się i pierwszej takiej walki. Na ringu w narożniku czerwonym pojawił się Patryk Cytera z MKB Energetyki Lubin. Natomiast w narożniku niebieskim prosto z Ravensburga w Niemczech, Artur Sauer, który jest wicemistrzem Europy Młodzików. Obaj zawodnicy nie oszczędzali sił na ringu. Patryk w pewnym momencie wyprowadził serię szybkich lewych sierpowych, co oszołomiło rywala, ale ten po chwili również zaskoczył lubinianina swoimi atakami również z lewej ręki. Pojedynek trwał trzy rundy. Sędziowie orzekli, że walkę wygrał na punkty Patryk Cytera (29:28).
Puchar starosty trafił w ręce Pawła Czyżyka, który walczył z Niemcem Nikola Dentschaulra w wadze do 81kg. Lubinianin wygrał poprzez techniczny nokaut. – Przede wszystkim fajnie, że walczy coraz więcej chłopków również zza granicy. W tym wypadku z Niemiec. Teraz zmienimy salę na nieco większą i będziemy kontynuować walki w soboty i niedziele. Mamy pomysł na organizowanie ligi bokserskiej. Wczoraj wybraliśmy nowy zarząd. Mamy dużo zawodników. Mamy duży potencjał. Chcemy z tym wszystkim ruszyć. – przyznał Robert Milewicz, prezes MKB Energetyki Lubin.





