Drugi dzień matur przyniósł starcie z przedmiotem, który od lat budzi największe emocje wśród uczniów, czyli matematyką. W Zespole Szkół nr 1 w Lubinie maturzyści podchodzili do egzaminu z różnym nastawieniem, od pełnego luzu po solidne przygotowanie i mobilizację w ostatnich dniach.

W całym kraju egzaminy maturalne rozpoczęły się wczoraj od języka polskiego, do którego przystąpiło około 344,8 tys. absolwentów. Dziś przyszła pora na matematykę, która dla wielu jest jednym z największych wyzwań. W powiecie lubińskim do matury podchodzi ponad 800 tegorocznych absolwentów, a dodatkowo około 130 osób poprawia swoje wyniki z poprzednich lat.
W „Ceglance” przed egzaminem nie brakowało szczerych, często skrajnie różnych opinii.
– Nic nie umiem, przyszedłem na pewniaka i tyle – przyznaje z uśmiechem Krzysztof, choć po chwili przyznał, że jednak „coś tam umie”. Jak zauważa, matematyka może być łatwiejsza od języka polskiego, bo „opiera się głównie na wzorach”.

Inaczej do egzaminu podchodził Konrad, który ostatnie tygodnie spędził na intensywnej nauce. – Przez ostatnie dwa tygodnie nauczyłem się więcej niż przez ostatnie pięć lat w tej szkole – mówi i dodaje, ogromną rolę odegrała pomoc jego starszej siostry. – Jeżeli zdam tę maturę, to tylko dzięki niej – podkreśla.
Spokojem wykazywał się także Szymon.
– Uczyłem się dosyć dużo, więc jest bardzo dobrze. Nie ma co się bać w ogóle – zaznacza. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest rozwiązywanie arkuszy z poprzednich lat. – Te zadania często się powtarzają – dodaje. Podchodzi też do matury z dystansem: – To nieważny wynik jest, ale to, co jest w głowie.
Dyrektor szkoły, Dariusz Tomaszewski, zwraca uwagę, że wbrew obawom wielu osób matematyka nie zawsze jest największym źródłem stresu.
– Matematyka chyba nie przynosi takiego dużego stresu jak wczorajszy polski – mówi. Jak wyjaśnia, wynika to z profilu szkoły, w której kształci się wielu uczniów o zainteresowaniach ścisłych.
W tym roku w ZS nr 1 w Lubinie do egzaminu z matematyki przystąpiło 174 uczniów, nieco więcej niż dzień wcześniej. Dyrektor podkreśla, że szkoła od lat utrzymuje wysoki poziom. – Naszym maturzystom udaje się co roku uzyskiwać wynik wyższy niż średnia w województwie i trzymajmy taką formę – zaznacza.

Jednocześnie zwraca uwagę, że sama matura nie zawsze jest najważniejszym wyznacznikiem przyszłości.
– Ona może pomóc, natomiast nie przeszkodzi w karierze zdolnego informatyka czy mechatronika – twierdzi pedagog. Jak dodaje, ogromne znaczenie ma stres, który potrafi zaważyć na wyniku. – Zdarzało się, że uczniowie z czerwonym paskiem mieli potknięcia na egzaminie, a ci podchodzący na luzie osiągali lepsze wyniki – przyznaje.
Przed maturzystami jeszcze egzamin z języka obcego oraz kolejne testy na poziomie rozszerzonym. Pisemna część egzaminów potrwa do 21 maja, a wyniki poznamy 8 lipca.
Fot. Marlena Bielecka




















