– Pod szpital na ul. Bema podjechały aż trzy strażackie wozy bojowe! Co się tu dzieje? Bomba? – zaalarmowali nas zdenerwowani pacjenci Regionalnego Centrum Zdrowia.
Okazało się, że w placówce włączył się alarm, stąd pospieszny przyjazd pożarników.
– Wciąż szukamy źródła zagrożenia, ale na 99 procent jesteśmy pewni, że był to fałszywy sygnał – informuje dyżurny lubińskiej straży pożarnej, który dodaje, że informację o zagrożeniu przesłał szpitalny monitoring. RCZ ma bowiem stałe łącze ze strażą pożarną.





