– Nie jesteśmy ludźmi gorszej kategorii. Pracujemy tak samo, wykonujemy takie same zadania, ale widać, że jesteśmy liczeni jako drugi sort – argumentowali dziś pracownicy Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń, którzy domagają się wyższych płac, zbliżających ich do górników z KGHM. W dzisiejszej manifestacji i przemarszu pod Centralę „Polskiej Miedzi” wzięło udział kilkaset osób.

Kilka związków zawodowych związanych z PeBeKą już 19 lutego wystosowało pismo do władz spółki, w którym domagają się spełnienia trzech postulatów: wzrostu stawek osobistego zaszeregowania o 8 procent, przeszeregowania pracowników w wysokości 25 proc. oraz wypłatę zapomóg świątecznych z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Świąt Wielkanocnych w kwocie 1500 zł brutto na każdego pracownika. Dotychczasowe negocjacje w tych sprawach nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, stąd decyzja o dzisiejszym proteście.
– Jedyną odpowiedzią zarządu PBK na nasze postulaty była propozycja przeszeregowania 20% załogi o 15% od kwietnia tego roku oraz 5% w nieokreślonym czasie do końca roku, a także podwyższenie premii dozoru średniego. W naszej ocenie przedstawione obecnie przez prezesa PBK propozycje dotyczące wzrostu współczynników, wzrostu wynagrodzeń, stanowią próbę manipulacji zapisami, które są zagwarantowane w zakładowym układzie zbiorowym – przekonuje Dariusz Sienkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych PeBeKa.

Manifestacja ruszyła spod siedziby PeBeKi, skąd protestujący przeszli pod Centralę KGHM. Tam złożyli petycję skierowaną do prezesa Polskiej Miedzi.
– Ta manifestacja ma na celu pokazać, jakie są różnice między zarobkami pracownika PBK, który w takich samych warunkach, a nawet cięższych, pracuje tak samo jak koledzy zza płotu, którzy z roku na rok odjeżdżają nam w swoich wynagrodzeniach. Jesteśmy tacy sami, równi, pracujemy w takich samych warunkach i żądamy zbliżenia się naszych wynagrodzeń do pracowników ZG – podkreśla z kolei Tomasz Nimczyk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń.

Kolejne negocjacje zaplanowano na piątek, 20 marca. Pracownicy nie wykluczają strajku, w przypadku niespełnienia ich żądań.
Fot. Marlena Bielecka



















































