Na co dzień pracuje z psami i pomaga ich właścicielom zrozumieć czworonożnych podopiecznych. Tym razem jednak dała się poznać z zupełnie innej strony, jako autorka powieści fantasy. Debiutancka książka „Echo lasu” Klaudii Błażejczyk-Mazik, bo o niej mowa, miała premierę na początku marca.

Jak czytamy w opisie wydawnictwa, „Echo lasu” to powieść z gatunku young adult fantasy, osadzona w świecie inspirowanym słowiańskimi wierzeniami. Historia rozgrywa się na skraju niewielkiego miasteczka, w pobliżu lasu owianego legendami. Główna bohaterka, nastoletnia Klara, zaczyna doświadczać tajemniczych wizji i znaków, których znaczenia nie potrafi wyjaśnić. W odkrywaniu prawdy pomaga jej babka, szeptucha mieszkająca na skraju boru, strażniczka dawnej wiedzy i rodzinnych sekretów. Gdy w lesie budzi się pradawna groza, dziewczyna musi zmierzyć się z własnymi lękami i trudnymi wyborami, by ochronić bliskich oraz swoje miasto.
Choć dziś Klaudia Błażejczyk-Mazik kojarzona jest przede wszystkim z pracą z psami, do pisania wróciła po latach przerwy.
– Chyba nie będę oryginalna, jak powiem, że lubiłam pisanie od dziecka. Ale gdzieś to porzuciłam i w zasadzie w wieku dorosłym to jakoś wróciło ze zdwojoną mocą – mówi autorka.

Pomysł na książkę pojawił się dość spontanicznie. Jak przyznaje, początkowo nie myślała nawet o jej wydaniu. – Odpaliłam po prostu worda i zaczęłam pisać. Nawet nie pomyślałam, że gdzieś to wydam, ani że gdzieś to się ukaże – opowiada.
Inspiracją stała się m.in. fascynacja historią i słowiańskimi wierzeniami. W powieści pojawiają się także motywy związane z naturą i zwierzętami. Jak zdradza autorka, w książce występuje również pies, a główna bohaterka ma szczególną więź z leśnymi zwierzętami.
Pisanie powieści zajęło Lubiniance kilka miesięcy i odbywało się głównie o świcie. – Jestem typem rannego ptaszka. Wstawałam gdzieś o piątej rano, żeby przed pracą jeszcze coś napisać – wspomina.
Premiera „Echa lasu” odbyła się 4 marca, na razie w formie elektronicznej. Książka dostępna jest m.in. w serwisie Legimi.
Autorka nie zamierza jednak poprzestawać na jednym tytule. Jak zapowiada, wraz z wydawnictwem planuje już kolejne projekty. – To dopiero początek – przyznaje, dodając, że wciąż czeka na pierwsze opinie czytelników, którzy dopiero zaczynają sięgać po jej debiutancką powieść.





