Osiem razy wbił jej nóż w klatkę piersiową i zadał aż kilkanaście ciosów młotkiem w głowę – w ten sposób 44-letni Dariusz K. zabił swoją 33-letnią konkubinę. Prokuratura właśnie zakończyła w tej sprawie postępowanie i skierowała do sądu akt oskarżenia. Lubinianin przyznał się do zabójstwa, ale nie potrafi powiedzieć dlaczego to zrobił.
O brutalnym zabójstwie przy ulicy Kopernika pisaliśmy w połowie marca. Para drugi dzień z rzędu świętowała imieniny kobiety, gdy nagle wywiązała się między nią kłótnia.
– Mężczyzna młotkiem ślusarskim zadał pokrzywdzonej co najmniej kilkanaście uderzeń w okolice twarzy. Następnie nożem o długości ostrza 19,5 cm i z dużą siłą zadał kobiecie osiem pchnięć w klatkę piersiową. W wyniku krwotoku zewnętrznego i wewnętrznego kobieta zmarła – mówi prokurator Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Zaraz po zabójstwie 44-latek zadzwonił do siostry i powiedział jej co zrobił. Ta natychmiast pojawiła się w mieszkaniu przy ulicy Kopernika i wezwała policję. Dariusz K. w tym czasie wyszedł już z mieszkania, ale po chwili był już w rękach policji.
– Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, iż pokrzywdzona doznała rozległych obrażeń czaszkowo-mózgowych oraz ran kłutych klatki piersiowej. Śmiertelne okazały się rany kłute, albowiem to one doprowadziły do krwotoku wewnętrznego będącego bezpośrednią przyczyną śmierci. Dariuszowi K. prokurator postawił zarzut dokonania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia – tłumaczy prokurator Łukasiewicz.
Lubinianin przyznał się do winy, ale twierdzi, że nie pamięta przebiegu samego zdarzenia. Na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
– W toku śledztwa uzyskano opinię psychiatryczną dotyczącą Dariusza K. Biegli stwierdzili zaburzenia charakterologiczne będące wynikiem organicznego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Mężczyzna miał w związku z tym ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozpoznania zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Może stawać przed sądem i brać udział w postępowaniu – dodaje rzecznik prokuratury.
Za zabójstwo grozi mu kara od 8 do 15 lat, 25 lat lub nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Z uwagi na ograniczoną poczytalność w chwili czynu sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, co przy zabójstwie oznacza możliwość orzeczenia kary w wymiarze od 2 lat 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Dodajmy, że Dariusz K. był w przeszłości wielokrotnie karany sądownie za przestępstwa przeciwko mieniu oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Więcej: /aktualnosci,24534,morderstwo_w_centrum_miasta.html
/aktualnosci,24541,zabil_ja_w_imieniny_aktualizacja_.html





