Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie oraz gminnych Ochotniczych Straży Pożarnych rozpoczęli montaż bezpłatnych czujek czadu i dymu w naszym mieście oraz w powiecie lubińskim. Akcja ma jeden cel – ratowanie życia.

Na terenie Lubina montaż czujek prowadzą strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie. W gminach powiatu lubińskiego urządzenia instalują druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych. To część ogólnopolskiej akcji „Czadowa Straż”, realizowanej w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026, finansowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a koordynowanego przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej.
Na Dolnym Śląsku do mieszkańców trafi łącznie 11 924 czujek – w tym 7 656 czujek dymu oraz 4 268 czujek tlenku węgla. W skali kraju MSWiA zakupiło aż 140 tysięcy takich urządzeń. Czujki są montowane całkowicie bezpłatnie, bezpośrednio w domach i mieszkaniach.
– To akcja „Czadowa Straż”, która wchodzi w Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Wystąpiliśmy do takich podmiotów jak PCPR, GOPS-y czy MOPS-y, które przekazały nam listy mieszkań i domów z potencjalną potrzebą wyposażenia ich w czujki – mówi aspirant Patryk Zdanowski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie.
– Są to osoby niesamodzielne, z niepełnosprawnościami lub znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej. Na terenie Lubina czujki montują funkcjonariusze PSP, a na terenie powiatu – jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych – dodaje.
W ramach obecnej transzy strażacy w powiecie lubińskim dysponują 215 czujkami dymu oraz 95 czujkami tlenku węgla. Do jednego gospodarstwa domowego montowana jest jedna czujka. Urządzenia instalowane są również podczas interwencji, gdy istnieje podejrzenie występowania tlenku węgla – jeśli mieszkaniec nie posiada czujki, strażacy montują ją na miejscu i instruują, jak prawidłowo z niej korzystać.
Strażacy nie tylko instalują urządzenia, ale również tłumaczą, jak działają i jak o nie dbać.
– Czujki dymu powinny być montowane na suficie, ponieważ dym unosi się do góry. Z kolei czujki tlenku węgla należy instalować w odległości do dwóch metrów od potencjalnego źródła jego powstawania, np. piecyka gazowego, kominka czy kotła. Bardzo ważne jest także regularne testowanie urządzeń – najlepiej raz w tygodniu – aby mieć pewność, że są sprawne i zadziałają w sytuacji zagrożenia – podkreśla asp. Zdanowski.
Akcja ma ogromne znaczenie, bo pożary oraz zatrucia tlenkiem węgla co roku zbierają w Polsce tragiczne żniwo. W wielu przypadkach wystarczyłaby sprawna czujka, by w porę zaalarmować domowników i zapobiec tragedii.
Warto również pamiętać, że od 1 stycznia 2030 roku czujki dymu i tlenku węgla będą obowiązkowe w domach i mieszkaniach ogrzewanych paliwem stałym, gazem lub olejem. Dzisiejsze działania strażaków przygotowują mieszkańców do nadchodzących zmian i pomagają wykształcić dobre nawyki związane z bezpieczeństwem.
Na koniec apelujemy do mieszkańców: wpuszczajcie strażaków, którzy zapukają do waszych drzwi z darmową czujką. To nie kontrola ani formalność – to realna troska o wasze życie i zdrowie. Jedno niewielkie urządzenie może uratować życie wam i waszym bliskim.





