Małżeństwo straciło ponad 15 tysięcy złotych

641

„Dzień dobry, jestem pracownikiem departamentu bezpieczeństwa. Dzwonię z banku poinformować, że Pana oszczędności są zagrożone, gdyż pracownicy Pana banku oszukują ludzi” – tak rozpoczął swoją rozmowę telefoniczną oszust. Pokrzywdzony niestety uwierzył rozmówcy, pojechał do banku i przelał łącznie 15,5 tysiąca złotych na „konto techniczne” utworzone i podane zgłaszającemu przez przestępcę. Policjanci z Lubina ponawiają apele o ostrożność.

Policjanci z lubińskiej komendy przyjęli zgłoszenie od mieszkańca Lubina, który padł ofiarą przestępstwa.

– Jak się okazało, 76–latek najpierw odebrał telefon od nieznanej kobiety, która poinformowała go, że bank prowadzi akcję w sprawie pracowników jednej z placówek, którzy oszukują ludzi – informuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP Lubin. – Następnie kobieta oświadczyła, że zadzwoni do niego pracownik z działu bezpieczeństwa, aby uchronić jego pieniądze. Po chwili faktycznie zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako doradca departamentu bezpieczeństwa. Powiedział, że dzwoni, ponieważ w banku, w którym senior trzyma pieniądze, jest prowadzona akcja, bowiem pracownicy tego banku oszukują ludzi i że jedna z zatrudnionych tam osób wystąpiła z wnioskiem o kredyt i kartę debetową na jego dane. Rozmówca cały czas podkreślał, że w przestępstwo to są zamieszani pracownicy. Poinformował 76-latka, że utworzy mu kontro techniczne, na które senior będzie mógł przelać oszczędności, które będą tam bezpieczne – dodaje.

Pokrzywdzony nie posiadał aplikacji bankowej, więc oszust kazał mu jechać do banku i przelać pieniądze na konto i dane osoby, które mu podał.

– Na pytanie seniora dlaczego nie może przelać pieniędzy na konto syna – przestępca oświadczył, że gotówka musi być przelana na bezpieczne konto, tzw. konto techniczne. Kolejna manipulacja ze strony rozmówcy: oszust oświadczył, że policja ma wszystko pod kontrolą, a kamery w banku wszystko nagrywają, bo to są policyjne kamery. Dodatkowo pracownik banku, który nie jest zamieszany w przestępstwo powinien powiedzieć 76-latkowi, że ktoś złożył w jego imieniu wniosek o kredyt – jeżeli tego nie zrobi, to znaczy, że jest z zmowie z oszustami – informuje policjantka.

Mężczyzna cały czas był na linii z pokrzywdzonym, który niestety uwierzył, że chroni w ten sposób swoje oszczędności i zlecił przelew na konto wskazane przez przestępcę, informując pracownicę banku, że to zaliczka na samochód. Lubinianin przelał na konto oszusta łącznie 15,5 tysiąca złotych.

Policjanci kolejny raz apelują o ostrożność: Nie wierz każdej osobie, która dzwoni i przedstawia się za pracownika instytucji – banku, policji, prokuratury, sanepidu itp. Stosuj zasadę ograniczonego zaufania do każdej osoby, która dzwoni z informacją o zagrożonej gotówce w banku, włamania na konto itp. historie. Rozłącz się i zadzwoń do swojej placówki bankowej. Tylko nasza ostrożność i weryfikacja każdej wiadomości może Cię ustrzec przed utratą oszczędności.

Naszą czujność powinno wzbudzić to, że osoba po drugiej stronie prosi nas o podawanie numeru karty bankomatowej, informacji o naszych środkach finansowych w banku, oszczędności trzymanych w domu, wypłatę pieniędzy lub zaciąganie pożyczek i przekazywanie ich fałszywym policjantom, adwokatom lub prokuratorom.


POWIĄZANE ARTYKUŁY