– Mamy dobrą informację dla naszego powiatu, ale także dla gmin. Chodzi o rządowe dopłaty do wozokilometra – rozpoczął dzisiejszą konferencję prasową starosta lubiński Paweł Kleszcz. Dzięki temu, że rząd zdecydował się zwiększyć budżet Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na 2026 rok, do powiatu lubińskiego na funkcjonowanie Lubińskich Przewozów Pasażerskich, czyli popularnych żółtych autobusów, trafi ponad 7,5 mln zł.

– Zostały uzupełnione środki, jeżeli chodzi o transport publiczny. W pierwszej wersji posiadaliśmy tylko 46 mln zł, co wystarczyło jedynie na zaspokojenie potrzeb gmin, które składały do nas wnioski. Natomiast zabrakło środków dla powiatów. Minister Dariusz Klimczak przesunął środki z rezerwy i przekazał je dla całej Polski, bo dotyczyło to nie tylko Dolnego Śląska. W naszym województwie zabrakło 19 mln zł. Po dołożeniu brakujących środków mamy 65 mln zł, jeżeli chodzi o całą pulę na ten rok. Obecnie wszystkie powiaty, które złożyły do nas wnioski, otrzymały w 100% dofinansowanie. To jest 3 zł do wozokilometra, czyli pokrywamy 50% kosztów ponoszonych przez powiaty – poinformował podczas dzisiejszej konferencji prasowej, jak odbyła się w Starostwie Powiatowym w Lubinie, wicewojewoda dolnośląski Artur Jurkowski.

O tym, że brakuje pieniędzy w Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na dopłaty dla samorządów starosta lubiński mówił już pod koniec ubiegłego roku.
– To drugi rok z rzędu, kiedy uruchomiona została rezerwa. W zeszłym roku brakowało troszeczkę mniej pieniędzy, w tym roku ta kwota była wyższa. Udało się o to zawalczyć i za to jesteśmy wdzięczni – mówi starosta Paweł Kleszcz.

Powiat Lubiński, a właściwie gminy, które współfinansują Lubińskie Przewozy Pasażerskie, w tym miasto Lubin, otrzymają w sumie ponad 7,5 mln zł dopłaty na komunikację publiczną. To jedna z najwyższych kwot w województwie dolnośląskim.
– Nasz powiat jest specyficzny. Powiatowe przewozy w Lubinie to przewozy komunikacji bezpłatnej, na które składają się gminy, po których jeżdżą nasze autobusy. I tak naprawdę ta dopłata, o której wspomniał pan wojewoda, nie jest dla powiatu. Powiat jest organizatorem komunikacji. Dopłata jest dla donatorów, czyli dla poszczególnych gmin. Dzięki niej komunikacja będzie realizowana na co najmniej takim samym poziomie, a może także rozwijana, co planujemy – dodaje starosta, jednocześnie jednak podkreśla, że obecna dopłata 3 zł do tzw. wozokilometra jest niewystarczająca.

– Kwota dopłaty od 2021 roku nie jest waloryzowana. Przeciwdziałając wykluczeniu komunikacyjnemu, coraz więcej gmin, powiatów, związków gmin i powiatowych przystępuje do tego programu. Dlatego też zabrakło pieniędzy. Zresztą będą potrzebne coraz większe fundusze, tym bardziej, że niektóre umowy są podpisywane na okres wieloletni. Przez te lata koszty się zmieniły i 3 zł, które były przyznane w roku 2021, to już są inne 3 zł niż w roku 2026 – podkreśla starosta Paweł Kleszcz.

W tym roku powiatowy bezpłatny transport publiczny, czyli Lubińskie Przewozy Pasażerskie, będzie obchodził 10. urodziny. Ten projekt – zapoczątkowany w 2014 r. przez prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego jako bezpłatna komunikacja miejska – został rozszerzony na cały powiat lubiński dokładnie 1 lipca 2016 roku.
Obecnie LPP obsługują 6 gmin na terenie 3 powiatów! Rocznie żółtymi autobusami jeździ ponad 8 mln osób. Szacowany koszt utrzymania powiatowej komunikacji w 2026 roku to 25 mln zł.

– Koszty związane z utrzymaniem Lubińskich Przewozów Pasażerskich są dokładnie takie same jak w innych gminach, w których niestety obywatele muszą zapłacić za przejazdy. U nas się nie płaci, ponieważ korzystamy z dobrodziejstw ustawowych rządu polskiego i możemy rozwijać bezpłatną komunikację. Dzięki wprowadzeniu tego rozwiązania na początku na terenie Lubina, a przez ostatnie 10 lat na terenie aż 3 powiatów i 6 gmina mamy o 50% większe napełnienie autobusów niż w innych tego typu komunikacjach na terenie Polski – zauważa Damian Stawikowski członek zarządu powiatu lubińskiego. – U nas 70 procent wszystkich kosztów ponoszą gminy, a 30 proc. pochodzi z dopłat. W innych komunikacjach publicznych 70 proc. płacą gminy, a 30 proc. mieszkańcy w biletach – mówi, dodając, że bezpłatna komunikacja powiatowa jest też stale rozwijana, powstają nowe linie, w tym ostatnio T do Polkowic:
– Od stycznia tego roku dwukrotnie zwiększyła się liczba autobusów. Mieliśmy 95% napełnienia i prezydent Robert Raczyński oraz burmistrz Wiesław Wabik doszli do porozumienia, że trzeba zwiększyć liczbę kursów. Czekamy na następne samorządy. Może Legnica? Powstałaby kolejna aglomeracja na Dolnym Śląsku, oprócz wrocławskiej byłaby aglomeracja Zagłębia Miedziowego. Jesteśmy po wstępnych rozmowach i z prezydentem Legnicy Maciejem Kupajem, i prezydentem Głogowa Rafaelem Rokaszewiczem, więc być może taka komunikacja powstanie – mówi Damian Stawikowski.








