Anioły są wśród nas. I ratują życie

242

Anioły są wśród nas – i oddają krew. W Szkole Podstawowej nr 3 w Lubinie po raz trzeci zorganizowano wyjątkową akcję krwiodawstwa, która łączy pomoc potrzebującym z edukacją najmłodszych. Tym razem krwiodawcy wychodzili ze szkoły nie tylko z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, ale także z anielskimi obrazami przygotowanymi przez uczniów.

To już trzecia taka akcja w SP nr 3 w Lubinie i – jak podkreślają organizatorzy – zainteresowanie z roku na rok nie słabnie. Wręcz przeciwnie.

– Akcja bardzo spodobała się przede wszystkim rodzicom, ale też dzieciom. Dzieci zaczynają namawiać rodziców, żeby do akcji przystąpić i stąd ta inicjatywa – mówi dyrektorka szkoły Sylwia Szumilas. Jak dodaje, w tym roku wydarzenie odbywa się pod hasłem „Anioły są wśród nas”, a przygotowane przez uczniów obrazy z motywem aniołów trafią do krwiodawców jako symboliczny upominek.

Akcja rozpoczęła się o godzinie 13 i już od początku ustawiła się kolejka chętnych. – Na liście mamy 46 osób zapisanych, ale zgłaszają się też telefonicznie, więc ta lista jest ruchoma. Jeśli będzie trzeba, akcja potrwa dłużej, do ostatniej osoby – podkreśla dyrektorka. Wśród dawców są pracownicy szkoły, nauczyciele, rodzice uczniów, ale też osoby z zewnątrz.

– Krew jest bardzo potrzebna, nie można jej kupić. Uważamy, że trzeba pomagać. To jedyne, co możemy zrobić. To nie kosztuje i nie boli – zaznacza Sylwia Szumilas, dodając, że SP nr 3 jest jedyną podstawówką w Lubinie, która zdecydowała się na taką formę współpracy z krwiodawstwem.

Sylwia Szumilas i Anna Lesisz-Paluszkiewicz

Choć dzieci same nie mogą jeszcze oddawać krwi, są bardzo ważną częścią całej inicjatywy.

– To nie tylko oddawanie krwi, ale też edukacja. Dzieci uczą się przez przykład, obserwują swoich rodziców i nauczycieli, a potem same ich namawiają – zauważa wicedyrektorka szkoły Anna Lesisz-Paluszkiewicz. Dodaje, że uczniowie byli mocno zaangażowani w przygotowania. – Pomagały przy tworzeniu aniołów, piekły ciasta, uczestniczyły w organizacji. Już od pierwszych klas uczymy, że pomaganie innym jest czymś naturalnym.

Akcję po raz trzeci wspierało Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu, oddział terenowy w Lubinie. – Takie inicjatywy są bardzo potrzebne. Widzimy dziś w kolejce sporo osób, które oddają krew po raz pierwszy i być może złapią bakcyla krwiodawstwa – mówi Joanna Jarmolińska, kierownik lubińskiego oddziału RCKiK. Jej zdaniem, oddawanie krwi poza placówkami zdrowia ma dodatkowy wymiar.

Joanna Jarmolińska

– To pokazuje dzieciom, że ich rodzice chcą pomagać. Dzięki temu same w przyszłości będą chciały zostać krwiodawcami. A w tym roku wszyscy jesteśmy aniołami.

Wśród osób, które oddały krew, była m.in. pani Karolina, mama jednego z uczniów.

– Oddaję krew od paru dobrych lat, mam już drugi stopień zasłużonego krwiodawcy. Co za różnica, czy zrobię to tu, czy w szpitalu na Bema – mówi. Jak przyznaje, do oddawania krwi „zaraziła” ją siostra. – To najprostszy sposób, żeby pomóc, nic nie tracąc – podkreśla.

Wszystko wskazuje na to, że akcja krwiodawstwa w SP nr 3 na stałe wpisała się w kalendarz szkoły. Z roku na rok zmienia się motyw przewodni, ale idea pozostaje ta sama, czyli pomoc drugiemu człowiekowi i budowanie tej świadomości od najmłodszych lat.

Fot. SzK


POWIĄZANE ARTYKUŁY