KGHM MKS Zagłębie Lubin w efektownym stylu wróciło na zwycięską ścieżkę. Po trudnych tygodniach i problemach kadrowych Miedziowe rozbiły KPR Kobierzyce 31:23, nie pozostawiając rywalkom żadnych złudzeń.

Początek spotkania był prawdziwym nokautem w wykonaniu lubinianek. Agresywna i szczelna obrona, błyskawiczne kontry oraz niezwykła skuteczność sprawiły, że KGHM Zagłębie błyskawicznie odskoczyło nawet na osiem bramek (10:2). Gospodynie były kompletnie bezradne – brakowało im pomysłu na grę i skuteczności, a każda pomyłka była bezlitośnie wykorzystywana przez przyjezdne.
Po przerwie Kobierzyce próbowały nawiązać walkę, jednak były to jedynie pojedyncze zrywy. Trafienia Anny Mączki z rzutów karnych nie zmieniały obrazu meczu, bo KGHM Zagłębie przez cały czas trzymało rywalki na bezpieczny dystans. Kapitalnie funkcjonowała ofensywa Miedziowych, a defensywę gospodyń raz po raz rozmontowywała Kinga Jakubowska, która była nie do zatrzymania i zakończyła mecz z dorobkiem aż 11 bramek.
Zespół z Lubina imponował spokojem, doświadczeniem i pełną kontrolą wydarzeń na parkiecie. W końcówce przewaga ponownie wyraźnie wzrosła, a końcowy wynik tylko potwierdził dominację KGHM Zagłębia. To było zwycięstwo w wielkim stylu – pewne, zasłużone i bez najmniejszych szans dla przeciwnika.
W niedzielę w kolejnym meczu fazy grupowej EHF Ligi Europejskiej KGHM MKS Zagłębie Lubin zmierzy się na wyjeździe z francuskim Dijon.
KPR Gminy Kobierzyce – KGHM MKS Zagłębie Lubin 23:31 (8:16)
KPR: Chojnacka, Saltaniuk – Drażyk 2, Wiśniewska, Arcisevskaja 3, Kostuch 1, Shukal 1, Gakidova 1, Ważna 1, Kozioł 5, Kucharska, Stapurewicz 1, Mączka 5, Świerczek 3.
KGHMZagłębie: Maliczkiewicz 1, Zima – Kochaniak 5, Fraga 2, Jakubowska 11, Cesareo 2, Grzyb 3, Janas 4, Cardoso 1, Drabik 2.





