Za miedziowymi szczypiornistami kolejny sparing, którego podopieczni Dariusza Bobrka nie będą mogli wspominać najlepiej. Lubinianie na własnym parkiecie ulegli Chrobremu Głogów, 24:31 (15:17).
Michał Bartczak otworzył wynik spotkania. Głogowianie dosyć szybko doprowadzili do stanu remisowego. Wyrównane spotkanie zebrani w lubińskiej „czternastce” kibice oglądali jedynie do 5. minuty. Później na prowadzenie wyszli goście. Po kwadransie gry Chrobry Głogów wygrywał 9:5. Po dziewiętnastu minutach Dariusz Bobrek wprowadził do bramki młodego Patryka Małeckiego, który zastąpił Marka Kubiszewskiego. Do przerwy lepsi o dwie bramki okazali się nasi sąsiedzi zza miedzy, a ostatnie celne trafienie zanotował Jarosław Paluch. Druga odsłona meczu, to dalsza dominacja Chrobrego. Głogowianie przebijali się przez obronę miedziowych jak chcieli. Dodatkowym motorem napędowym gości była wspaniała dyspozycja Michała Świrkuli i Rafała Stechery w bramce. Ostatecznie rywale lubinian wygrali 31:24.
– Wydaje mi się, że musimy sporo jeszcze popracować nad obroną. To jest klucz do sukcesu. Jeszcze jest za dużo tych błędów. Musimy poprawić się w ataku pozycyjnym. Myślę, że będzie dobrze – powiedział po meczu Leszek Michałów.





