Wybiją krwiopijców

13

Ten rok jest wyjątkowo dobry dla komarów. Lubinianie gdy tylko zrobiło się ciepło, zaczęli skarżyć się na te owady. Mimo że miasto regularnie prowadzi odkomarzania, komary wciąż dokuczają. – Taka ładna pogoda, a wieczorami nawet nie można przysiąść na ławce, bo z każdej strony atakują komary – taki mail i wiele podobnych dotarło do naszej redakcji.

Lubin na odkomarzanie co roku wydaje około 12 tysięcy złotych. I w tym było podobnie. Wybrana w przetargu firma już kilka razy tego lata prowadziła opryski terenów zielonych w naszym mieście. Mieszkańcy wciąż jednak skarżą się na bzyczące owady, które dokuczają szczególnie wieczorami i nocą.

Pogoda w tym roku wyjątkowo sprzyja rozwojowi tych owadów i jest ich rzeczywiście dużo. Gdyby nie odkomarzania, byłoby ich jednak jeszcze więcej. – Opryski prowadzone są latem co kilka miesięcy. Firma wykonuje je, gdy jest sprzyjająca pogoda. Właśnie trwa kolejne odkomarzanie. Zostanie ono powtórzone jeszcze raz w tym roku, we wrześniu – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.

Specjalny samochód odkomarzający zaczął objeżdżać miasto już wczoraj. Firma wybrana w przetargu ma opryskiwać miasto jeszcze dzisiaj i jutro.

Opryskane zostaną: park Osiedlowy – 2 ha, park Jesionowy – 2,5 ha, tereny rekreacyjne przy ul. Konstytucji 3 Maja (wzdłuż Zimnicy) – 7 ha, park Solidarności – 2,5 ha, skwer Wyżykowskiego (przy Zimnicy) – 2,5 ha, park Piłsudskiego – 2,5 ha, Wzgórze Zamkowe (Aleja Kasztanowa, Baczyna) – 1 ha, park Kopernika – 1 ha, park Słowiański –5 ha, tereny zielone przy ul. Paderewskiego – 3 ha, skwer Wyszyńskiego, gen. Maczka –5 ha, park Leśny –18 ha, tereny wzdłuż pot. Małomickiego (od drogi nr 3 do zabudowań) –1 ha, tereny wzdłuż pot. Baczyna (od ul. Sikorskiego do internatu ZSZiO przy ul. KEN) – 1,5 ha, ścieżka przyrodnicza „Droga do Dębów” – 4 ha, tereny zielone na osiedlach –14 ha.


POWIĄZANE ARTYKUŁY