Występującym w okrojonym składzie szczypiornistkom KGHM MKS Zagłębia Lubin niewiele zabrakło do sprawienia niespodzianki w pierwszym, wyjazdowym meczu grupowym Ligi Europejskiej piłkarek ręcznych przeciwko duńskiemu Viborg HK. Mistrzynie Polski ostatecznie musiały uznać wyższość faworyzowanego rywala, choć do przerwy prowadziły różnicą dwóch trafień.

Miedziowe rozpoczęły europejskie puchary z kłopotami kadrowymi, bowiem trener Bożena Karkut miała do dyspozycji tylko dziewięć zawodniczek z pola i trzy bramkarki. Mimo to początek starcia należał do Lubinianek, które znakomicie weszły w mecz, uzyskując szybko 5-bramkową przewagę (6:1).
Gospodynie natychmiast zabrały się do odrabiania strat, przez co w 10. minucie pojedynku przegrywały już tylko dwoma „oczkami”. Wtedy na listę strzelczyń rzutem z lewego skrzydła wpisała się Kinga Grzyb, a po chwili podwyższyła Natalia Janas, dając mistrzyniom Polski czterobramkową zaliczkę.
w 25. minucie doszło do niepokojącej z sytuacji z Maleną Cavo. Argentynka przez dłuższy czas nie wstawała z parkietu, a gdy już to zrobiła, zeszła z boiska, trzymając się za biodro. To na szczęście nie zdekoncentrowało ekipy gości, a po chwili gola dla Zagłębia zdobyła bramkarka Barbara Zima, trafiając z końca boiska do pustej bramki.
Na przerwę Lubinianki schodziły, prowadząc 20:18, ale po zmianie stron do głosu coraz częściej zaczęły dochodzić miejscowe. Viborg pierwsze prowadzenie (24:23) objął w 37. minucie i od tej pory przejął inicjatywę w spotkaniu, choć przyjezdne nie zamierzały składać broni.
Ostatecznie doświadczenie i szeroka ławka Dunek zdecydowała o ich wygranej 42:38. Warto jednak pochwalić osłabione Miedziowe za poświęcenie i walkę na parkiecie do samego końca.
Viborg HK – KGHM MKS Zagłębie Lubin 42:38 (18:20)
Viborg: Jensen, Kristensen – Martinsen 12, Hald 7, Fisker 6, Sondergaard 5, Schmidt 4, Thomsen 4, Mittun 2, Baumann 1, Ortermark 1, Thestrup, Petersen, Hykkelbjerg, Veilgaard.
Zagłębie: Zima 1, Maliczkiewicz – Kochaniak 7, Janas 5, Cesareo 5, Fraga 5, Jakubowska 4, Grzyb 4, Darbik 4, Cavo 3, Jureńczyk.





