W kabinie maszyny uwięziony jest górnik – w kopalni Polkowice-Sieroszowice od dwóch godzin trwa akcja ratunkowa. Ratownicy nawiązali już kontakt głosowy z uwięzionym operatorem. Najważniejsza informacja, że mężczyzna żyje.

Około godziny 16.24 doszło do oberwania mas skalnych w kopalni Polkowice-Sieroszowice w rejonie oddziału G-23. W konsekwencji przysypany został operator pracującej pod ziemią ładowarki. Informację tę potwierdza nam Artur Newecki, rzecznik prasowy KGHM.
Według danych z godziny 18.30 ratownikom udało się już nawiązać kontakt głosowy z uwięzionym pracownikiem. Jednak wciąż jeszcze do niego nie dotarli. – Jest z nim kontakt głosowy, trwa akcja ratunkowa – potwierdza Artur Newecki.





