W połowie sierpnia skończy się budowa kładki przy ulicy Budziszyńskiej. Miasto szuka odpowiedniej nazwy dla nowego przejścia. – Chcemy, aby mieszkańcy sami ją wymyślili – mówi rzecznik prezydenta Lubina Jacek Mamiński.
Z propozycji nadesłanych przez mieszkańców lubiński magistrat wybierze jedną, swoim zdaniem najlepszą. Zostanie ona uwieczniona przy nowym przejściu. – Podobnie jak przy kładce przy kortach, którą nazwano Amelka. Tamtą nazwę wymyślił budujący. Tym razem prosimy o to lubinian – dodaje Mamiński.
Propozycje można wysyłać na maila redakcji portalu lubin.pl: redakcja@pressmedial.pl , w tytule wpisując „Konkurs kładka”. Oprócz nazwy, należy podać swoje imię i nazwisko, a także telefon.
Wszystkie maile przekażemy urzędowi miejskiemu. To tam zdecydują, jak nazywać się będzie nowa kładka. Na propozycje czekamy dwa tygodnie, do 14 sierpnia.
Autor zwycięskiej nazwy otrzyma zestaw gadżetów od miasta oraz podwójny bilet do kina Helios na 3D – film sam będzie mógł wybrać.
Przypomnijmy, że mieszkańcy nie mogli korzystać z kładki przy ulicy Budziszyńskiej od maja ubiegłego roku. Wtedy to przejście po rocznym przeglądzie zostało zamknięte, ponieważ było w takim stanie, że mogło stanowić zagrożenie.
Nowa kładka będzie szersza niż poprzednia, podobna do tej przy kortach. Stalowa konstrukcja z drewnianym pomostem. Budowa przejścia oraz wyburzenie dwóch innych, zniszczonych, bliżej OSiR-u, będzie kosztować lubiński urząd miejski 328 tys. zł.





