Radni i wójt Irena Rogowska nie potrafią ukryć żalu. Z powodu śmierci radnego z Raszówki Juliana Madzika odwołali dzisiejszą sesję.
Wójt Rogowska nie próbuje nawet powstrzymywać łez. Wszyscy jednogłośnie zgodzili się przenieść sesję na 22 lipca. Odbędzie się ona już nie w budynku Urzędu Gminy Lubin, ale w świetlicy w Goli.
– Wszyscy ubolewamy nad stratą radnego i kolegi – mówiła łamiącym się głosem Irena Rogowska, wspominając swoje ostatnie spotkanie z Julianem Madzikiem.
Radny zadzwonił wczoraj rano do wójt i poprosił, żeby wraz z kilkoma osobami przyjechała do szpitala. Chciał, by zabrała ze sobą dyktafon. Szefowa gminy nagrała swoisty testament radnego. Nawoływał on w nim, aby wszyscy się wzajemnie szanowali – i władze gminy, i władze miasta. Chciał także, aby powstał ośrodek dla ludzi starszych, w którym mogliby pracować mieszkańcy i nie musieli wyjeżdżać za granicę opiekować się na przykład emerytami z Niemiec.
Madzik chciał, by jego testament został spisany. Zamierzał go podpisać. Jednak zanim to zrobiono, po południu przyszła smutna wiadomość o śmierci radnego.
– Dwa tygodnie temu odwiedzaliśmy go w szpitalu i wyglądało, że wszystko jest w porządku. A wczoraj taka wiadomość – mówi ze smutkiem wójt Rogowska. – Radny Madzik był zawsze dla ludzi. Powinniśmy się zastanowić nad naszą działalnością – apelowała dziś do innych radnych.





