Natalia Czerwonka jest w ciągłym treningu. Nawet kiedy odwiedza rodzinny Lubin, to jeździ na wrotkach na sztucznych obiektach RCS. Udało nam się spotkać naszą panczenistkę właśnie podczas jednego z takich treningów.
Natalia Czerwonka przyznaje, że nie może doczekać się jazdy na lodzie. Jak nam zdradziła już niebawem będzie miała ku temu okazję – Wiadomo, że na lodzie trenuje się przyjemniej. Jest niższa temperatura, ale mam ten komfort, że za niecałe dwa tygodnie jadę właśnie na obóz już na łyżwy – powiedziała panczenistka. Obecnie Natalia przebywa na krótkim urlopie. – Ostatni raz w domu byłam na święta Wielkiej Nocy. Teraz z racji szkoleniowca z Zakopanem, właśnie w górach spędzam większość czasu. Dostałam teraz taką chwilową przepustkę do domu, a później nie mam pojęcia kiedy będę w domu. Także ciężka praca, jazda na lodzie, obóz w Sanoku i później wrzesień. Czas szybko leci – przyznała Natalia Czerwonka.
Treningi mają również na celu przygotować lubiniankę do występu podczas igrzysk olimpijskich. – Myślę o Soczi. To jest sezon olimpijski i każdy sportowiec jak wychodzi na trening, to jeszcze bardziej to motywuje. To będą moje drugie igrzyska i na pewno nie będzie tak jak cztery lata temu. Wtedy była to dla mnie przede wszystkim radość, teraz muszę sobie coś odbić. Mam konkretny cel. Bronimy medalu – spuentowała dwukrotna medalista mistrzostw świata w jeździe drużynowej w 2012 i 2013 roku.





