– Dyrekcja sklepu w Lubinie pomyliła pojęcia zakładu pracy z obozem pracy– mówi wprost Patryk Kosela, rzecznik WZZ „Sierpień 80”. Na zlecenie związku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ankiety wśród załogi marketu Obi. Wyniki kontroli mówią wprost: w markecie nie dzieje się dobrze.
Jak mówi Kosela, za pomocą ankiet badano nierówne traktowanie pracowników i zjawisko mobbingu. Wśród najczęstszych zarzutów ankietowani pracownicy wymienili: zlecanie bezsensownych i sprzecznych zadań, lekceważenie i ignorowanie, nie liczenie się ze zdaniem oraz ciągłe przerywanie wypowiedzi; niekorzystny sposób respektowania prawa do wynagrodzeń i urlopów w porównaniu do innych pracowników, czyli odmowa lub skracanie urlopów, pozbawianie premii. Były też odpowiedzi wskazujące na agresję słowną: obraźliwe uwagi, używanie wulgaryzmów, szydzenie, reagowanie krzykiem czy ciągłą krytykę i ośmieszanie wykonywanej pracy oraz życia osobistego.
– Działania w pracy odbywały się w obecności świadków, a stosował je generalnie pracodawca. 40 proc. odpowiedziało, że zdarzenia te wpłynęły na ich zdrowie. To jest oczywiście skandal i władze sieci handlowej powinny zareagować. Dyrekcja sklepu w Lubinie pomyliła pojęcia zakładu pracy z obozem pracy, do którego wyraźnie dąży – stwierdza rzecznik WZZ „Sierpień 80”. – Załoga nie zgłosiła problemu mobbingu pracodawcy, głównie dlatego, że to pracodawca jest osobą mobbingującą i obawiali się utraty pracy – dodaje Kosela.
Związek zwrócił się do PIP z jeszcze jednym wnioskiem – o skontrolowanie zgodności procedury ustalania oraz wydatkowania środków z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych w całej spółce.
– Chcemy, by kontrolujący położyli nacisk na uwzględnienie osób podejmujących wiążące decyzje oraz składających oświadczenia woli w sprawie, tryb ustalania wysokości odpisów, kryteria i krąg osób uprawnionych. Interesujące mogą być także cele na jakie zostały wydatkowane środki z funduszu, z naciskiem na cele o charakterze promocyjnym oraz rozrywkowym – informuje Zbigniew Grzesiak, przewodniczący WZZ „Sierpień 80” na całą sieć Obi.
Związkowcy mówią wprost – osoba działająca z upoważnienia zarządu spółki uniemożliwia uzgodnienie kryteriów dochodowych osób uprawnionych do otrzymania środków z ZFŚS. – W rezultacie takiej postawy pracodawcy, pracownicy uprawnieni m.in. do otrzymania tzw. „wczasów pod gruszą” nie otrzymują stosownego świadczenia. W ocenie WZZ „Sierpień 80”, jest to działanie nie tylko bezprawne, ale i podejmowane świadomie oraz celowo – uważa Grzesiak.
Przypomnijmy, że 29 maja związkowcy wspólnie z załogą przeprowadzili przed marketem akcję protestacyjną. Więcej: /aktualnosci,25635,jesli_chca_wojny_beda_ja_miec_.html





