Prawomocne wyroki związkowców z KGHM

16

Sześciu skazanych chciało złagodzenia kary, ale legnicki Sąd Okręgowy w większości utrzymał dziś wyrok, jak zapadł w styczniu w Lubinie, w sprawie o wyłudzenie z funduszu świadczeń socjalnych kopalni „Polkowice-Sieroszowice” kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Tak jak na ogłoszeniu wyroku na początku roku w Lubinie, tak i teraz na sali sądowej w Legnicy nie pojawił się żaden ze skazanych. Chcieli oni złagodzenia kary, dlatego złożyli apelację. Zaś prokuratura żądała bezwzględnego więzienia dla Jana M. oraz zakazania mu pełnienia funkcji szefa Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych przy KGHM. Dzisiejsza rozprawa jednak prawie nic nie zmieniła. Tylko poprzednio skazany Zbigniew B. został uniewinniony. Natomiast w stosunku do pozostałych legnicki sąd podtrzymał poprzedni wyrok.

Jan M. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy oraz 5 tysięcy złotych grzywny. Pozostałe osoby biorące udział w procederze otrzymały od 6 miesięcy do roku więzienia w zawieszeniu i kary grzywny. Wyrok jest prawomocny.

– Jan M. poszedł sobie na emeryturę bez żadnych konsekwencji, nie może być mowy o jakimkolwiek dyscyplinarnym zwolnieniu z pracy, a zmarnotrawił pieniądze kolegów. Nadal jednak jest szefem związku zawodowego – mówi Piotr Trempała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, który w styczniu podczas ogłoszenia wyroku nazwał proceder wyłudzenia z funduszu świadczeń socjalnych kopalni „Polkowice-Sieroszowice” „pospolitym złodziejstwem”.

Ta historia ma już ponad 10 lat. Jan M. przez kilka lat z kilkunastoma innymi osobami oszukiwał kopalnię „Polkowice-Sieroszowice” i wyłudził z funduszu świadczeń socjalnych kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przekonał szefów biura podróży z Legnicy, które wygrało przetarg na organizację wypoczynku w ZG „Polkowice-Sieroszowice”, do współpracy. Biuro wystawiało fikcyjne faktury za wakacje dzieci górników. A potem na ich podstawie górnicy dostawali dofinansowanie z funduszu socjalnego kopalni, w gotówce do ręki.

Ten proceder trwał od 2000 do 2003 roku. Wystawiono 33 faktury. W interesie rozkręconym przez Jana M. brało udział 13 górników. Na ławę oskarżonych trafiło w sumie 19 osób zamieszanych w ten proceder, 14 górników, 4 osoby z biura podróży oraz lekarz. Pięć z nich od razu dobrowolnie zgodziło się poddać karze. Otrzymali od 6 miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Więcej o sprawie można przeczytać tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,23806,szef_dolowych_uslyszal_wyrok.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY