Do dinozaurów wkrótce dołączą ptaki – okazy, które są pod ścisłą ochroną. W parku Wrocławskim powstanie ptaszarnia. Ponieważ czas aklimatyzacji ptaków trwa co najmniej sześć miesięcy, park zostanie otwarty dopiero w przyszłym roku.
W różnych miejscach parku staną 33 woliery, w których zamieszkają ptaki. Będą 62 gatunki, między innymi głuszec, cietrzew, orzeł bielik, orzeł stepowy, sójka czy bocian czarny.
Ponadto w parku powstanie niewielki budynek, w który mieścić się będzie centrum edukacji przyrodniczej. – W razie niepogody, będą się tam odbywać lekcje przyrody dla dzieci, na przykładzie żywych ptaków – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.
Będzie również ogródek ze zwierzętami dla najmłodszych dzieci. Będą mogły w nim z bliska obejrzeć, a także pogłaskać na przykład małe kózki.
– Długo trwało załatwianie wszystkich formalności, ale w końcu się udało. Prace rozpoczniemy jesienią. Ptaki muszą się aklimatyzować pół roku, dlatego na pewno nie otworzymy parku w tym roku, a dopiero w przyszłym – mówi prezydent Lubina Robert Raczyński.
Budowa ptaszarni to dodatkowa inwestycja, nie została wliczona w rewitalizację parku Wrocławskiego.
Najpierw zostanie ogłoszony przetarg na operatora, który zajmie się zwierzętami. Ponieważ ptaków, takich jakie w założeniu mają się pojawić w lubińskim parku, nie można sprzedawać, magistrat chciałby otrzymać je w depozyt. Przetarg będzie skierowany więc do ogrodów zoologicznych.
– Przy okazji powstanie sześć miejsc pracy dla lubinian. Ptakami bowiem musi się ktoś zajmować – dodaje rzecznik prezydenta.
Tak jak już wcześniej zapewniał prezydent, wejście do parku będzie bezpłatne. – Co prawda wokół parku jest właśnie budowane ogrodzenie, ale za wstęp do niego nie trzeba będzie nic płacić – mówi Jacek Mamiński.





