Być może zgłodniał, a może po prostu chciał się wzbogacić – 27-latek z Lubina włamał się do stołówki działającej przy kopalni w Polkowicach. Nie uszedł jednak daleko, bo zaraz do zdarzeniu wpadł w ręce polkowickiej policji.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend. – Jak ustalili policjanci sprawca wybił szybę w oknie lokalu, przez które wszedł do środka, a następnie poprzez wyważenie drzwi dostał się do pomieszczenia prowadzącego do baru – relacjonuje młodszy aspirant Miłosz Ilkowski z polkowickiej policji. – Kolejne zabezpieczenie było jednak dla sprawcy zbyt solidne i nie dostał się pomieszczenia, w którym znajdował się m. in. alkohol – dodaje.
Lubinianin miał jednak pecha, bo zaraz po włamaniu natknął się na policjantów. Został zatrzymany.
– Pijany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania badanie wykazało u sprawcy ponad 2,6 promila alkoholu w powietrzu – dodaje mł. asp. Ilkowski.
Łączna wartość powstałych strat to około tysiąc złotych.Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, za które grozi odpowiedzialność karna do 10 lat pozbawienia wolności. Z pewnością będzie musiał również naprawić wyrządzone szkody.





