Trzy napady w ciągu jednej nocy – to bilans, jaki mają na swym koncie trzej 19-letni lubinianie, którym towarzyszył niepełnoletni kolega. Do wszystkich ataków doszło w samym centrum Lubina, między Tesco a Cuprum Areną.
Rzucali się na niewinnych i przypadkowo napotkanych ludzi. – Ustalono, że najpierw pili alkohol – relacjonuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Liliana Łukasiewicz. – Zostali nawet wylegitymowani przez policję, kiedy szli w kierunku centrum handlowego – dodaje.
Spotkanie z policją nie uspokoiło młodych agresorów. Zaczęli więc atakować. Najpierw, używając niebezpiecznego narzędzia przypominającego nóż, zaczepili przechodzącego obok mężczyznę. Bili i kopali go po całym ciele. Ofiara straciła zęba – górną jedynkę, została zraniona w nos, głowę i klatkę piersiową.
Sprawcy pozostawili skatowanego przechodnia, okradając go z 400 zł, telefonu komórkowego i karty do bankomatu. Pokrzywdzony oszacował straty materialne na 550 zł. Ponadto od Piotra M. usłyszał, że czeka go śmierć, jeśli o zdarzeniu poinformuje policję. Następnie bandyci napadli na kobietę i dwóch mężczyzn. Jedyne, co im mogli ukraść, to trzy półlitrowe puszki taniego piwa. Wartość łupu to 2,97 zł.
W okolicach Tesco pobili kolejnego przechodnia. – Przeszukując kieszenie pokrzywdzonego nie znaleźli nic cennego, ale podczas napadu ranili go ostrym narzędziem w okolice ucha i potłukli okulary o wartości 600 zł – mówi prokurator i dodaje, że napastnicy szli za swą ofiarą aż do ul. Orlej na Przylesiu. Dopiero tam zostali spłoszeni.
Długo nie cieszyli się wolnością. Chwilę później, w nocy z 22 na 23 lutego br., zostali zatrzymani przez policję. Mieli przy sobie płaski śrubokręt, którym straszyli i ranili swe ofiary.
Dorośli napastnicy zostali oskarżeni o zbrodnię z użyciem niebezpiecznego narzędzia, stąd odpowiadać będą przed Sądem Okręgowym w Legnicy. Grozi im kara więzienia od 3 do 15 lat. Zresztą cała trójka już od ponad trzech miesięcy przebywa w areszcie śledczym. Wobec małoletniego uczestnika zdarzeń prowadzone jest osobne postępowanie.
Dwaj byli już wcześniej karani: Paweł K. za przestępstwa przeciwko mieniu i Daniel G. za narkotyki. Pierwszy nich ma wykształcenie gimnazjalne, a drugi podstawowe. Są na utrzymaniu rodziców. Natomiast niekarany dotąd Piotr M. to ślusarz po zawodówce. Z aktu oskarżenia nie wynika, z czego się utrzymywał przed aresztowaniem, ale za to z opisu zdarzeń, że był najbardziej agresywnym uczestnikiem.
Piotr M. i Paweł K. przyznali się jedynie do pobicia. Z kolei Daniel G. twierdzi, że był tylko uczestnikiem napadów, ale ciosów nie zadawał. Wszyscy zaprzeczają, by mieli kogoś okraść.





