Miedzi wystarczy jeszcze na 30-40 lat. A co dalej? – Ten znak zapytania skierowany jest do państwa. Czy dacie nam szansę zaistnieć na waszym terenie i pozwolicie optymistycznie myśleć o KGHM w długich perspektywach – tak oto prezes KGHM próbuje przekonać samorządowców z województwa lubuskiego, by zgodzili się na budowę nowych kopalni w tamtym rejonie.
Polska Miedź zorganizowała dziś specjalne spotkanie z samorządowcami. Spółka zaprosiła na nie polityków z lubuskiego, a także z dolnośląskiego. Z naszych terenów głównie samorządowców, gdzie funkcjonują obecne kopalnie, by – jak mówi prezes Wirth – zaświadczyli kolegom z sąsiedniego województwa, że miedziowy holding dba o dobre relacje z samorządami.
![]()
– Dziś lubuskie geograficznie jest najbliższe dla KGHM. W tym kierunku firma chce się rozwijać. A żeby się rozwijać konieczna jest ścisła współpraca z samorządami. Stąd dzisiejsze spotkanie – tłumaczy prezes Wirth.
Wielu polityków dziś po raz pierwszy miało styczność z Polską Miedzią, dlatego w obszernych prezentacjach zarząd przedstawił im specyfikę firmy. A także zarys planowanych działań. Na razie spółka zwróciła się o wydanie koncesji na wydobycie w Ministerstwie Środowiska. Prezes szacuje, że decyzja może zapaść już w połowie roku.
![]()
Ale o koncesję stara się jeszcze jedna firma: spółka Miedź Copper Corp, należąca do kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dyrektorem generalnym pierwszego z wymienionych podmiotów jest były prezes KGHM, Stanisław Speczik. Dlatego dla lubińskiej spółki tak ważna jest aprobata samorządów.
– W górnictwie i hutnictwie zatrudniamy 18,6 tysiąca osób. Uwzględniając spółki to już 30 tysięcy miejsc pracy, a dodatkowych naszych partnerów łącznie firma generuje 100 tysięcy miejsc pracy – wylicza prezes. – Planujemy uruchomić dwa nowe obszary koncesyjne: Bytom Odrzański oraz Kulów-Luboszyce. Miedź Cooper chce tylko dokumentować zasoby, ale śmiem wątpić czy wybudują kopalnie. Dlatego proszę o rozeznanie tej propozycji, aby KGHM mógł się rozwijać, wchodząc na nowy teren – zwraca się do samorządowców Herbert Wirth.
Obszar „Bytom Odrzański” ma objąć gminy dolnośląskie, czyli Głogów, Kotlę i Żukowice oraz lubuskie: Bytom Odrzański i Siedlisko. Natomiast „Kulów-Luboszyce”: Głogów, Kotlę, Pęcław, Górę, Niechlów, Jemielno, Wąsosz, Grębocice, Rudną i Wińsko (Dolny Śląsk) oraz Szlichtyngową, Sławę, Wschowę i Siedlisko (lubuskie). Zdaniem prezesa Wirtha w złożach tych jest przynajmniej miliard ton rudy miedzi.
Pomiary na nowych terenach zostały podzielone na etapy i jak zapewnia prezes – prace będą miały znikomy wpływ na środowisko. Najpierw będą to powierzchniowe badania geofizyczne, dalej wiercenia otworowe, profilowania sejsmiczne, a na koniec badania magnetyczne i elektromagnetyczne.





