Ostrzegają przed fałszywymi wnuczkami

51

Najczęściej wybierają osoby starsze, które namierzają za pomocą książek telefonicznych. Następnie podają się za krewnego, który wpadł w finansowe tarapaty i proszą o pomoc. Po pożyczkę nie idą jednak sami. Pieniądze w ich imieniu odbierają bowiem przyjaciele. Przed oszustami podszywającymi się pod krewnych ostrzegają lubińscy policjanci. – Metoda „na wnuczka” jest jedną z najbardziej popularnych form oszustwa – przyznaje młodszy aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej komendy.

– Do osoby starszej dzwoni młody człowiek, podając się za jej wnuka lub innego członka rodziny, mówiąc: „Babciu, dziadku, potrzebuję pieniędzy”. Zmianę barwy głosu sprawcy zazwyczaj tłumaczą przeziębieniem, a prośbę swą motywują pilną potrzebą. Oszuści prowadzą rozmowę w specyficzny sposób, tak, aby potencjalna ofiara sama domyśliła się i „zgadła” z kim rozmawia. W ten sposób na tzw. „wnuczka” oszustom udaje się wyłudzić od swojej ofiary znaczną sumę pieniędzy. Na koniec rozmowy przestępca najczęściej umawia się na spotkanie, jednakże chwilę przed nim dzwoni, podaje błahy powód, dla którego nie może osobiście odebrać pieniędzy i mówi, że wyśle zaufaną osobę, której należy je przekazać – opowiada policjantka.

Aby ustrzec się przed tego typu oszustwem, należy jak najszybciej skontaktować się z osobą, do której mają trafić pieniądze i potwierdzić czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy. – Apelujemy zatem o rozwagę i prosimy o zgłaszanie się na komendę w przypadku lub próbie podobnego oszustwa – zachęca Karolina Hawrylciów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY