To zemsta politycznych cwaniaków!

36

– Dlaczego złamał pan ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i nie powołał pan wybranych przez załogę przedstawicieli do rady nadzorczej KGHM? – pytają członkowie Komitetu Obrony Praw Pracowniczych w liście do ministra skarbu państwa Mikołaja Budzanowskiego. A zaraz po tym dodają: nie spodziewamy się, że pan odpowie, bo jest zasada przyjęta przez ludzi, których wiedza w danej sprawie jest pobieżna – wolą milczeć i udawać, że nic się nie stało!

Kiedy wybranych przez załogę związkowców dwukrotnie nie powołano do nadzoru spółki, nie podano żadnego oficjalnego powodu. W ogólnopolskich mediach pojawiły się jedynie informacje, że to zemsta za protest przed biurami zarządu sprzed dwóch lat. Wtedy to załoga wraz z liderami związkowymi sprzeciwiła się dalszej prywatyzacji Polskiej Miedzi.

Stanowisko komitetu jest jednoznaczne: w ocenie jego członków to ewidentna zemsta, wykorzystujących układ polityczny cwaniaków, którzy nawet nie mają cywilnej odwagi, aby stanąć oficjalnie i powiedzieć, jakimi się kierują motywami. Mówiąc wprost: związkowców sprowokowano do zadymy, by mieć pretekst do wykluczenia z nadzoru miedziowego holdingu.

– Przestrzegamy pana, że buta i arogancja władzy wcześniej czy później obróci się przeciwko obozowi politycznemu, który pan reprezentuje – mówi wprost Mirosław Drabczyk, rzecznik KOPP. – Musi pan mieć świadomość tego, że jest pan manipulowany przez stworzony układ – dodaje.

Komitet pisze wprost, że nie liczy na odpowiedź ministra, ale jednocześnie do tej odpowiedzi prowokuje. – Jesteśmy przekonani, że przemilczy pan ten list otwarty, bo nie stać pana, aby posiadaną wiedzę skonfrontować z rzeczywistością. Musi pan mieć świadomość, że to na pana i cały obóz polityczny, który pan reprezentuje spadnie odium tego co się stanie z tym przemysłem – ostrzegają członkowie komitetu.

Całą treść apelu publikujemy w załączniku
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY