Cały zarząd Polskiej Miedzi obudziła dziś o świcie orkiestra Zakładów Górniczych „Lubin”. Muzycy przez kilkanaście minut koncertowali pod domami kierownictwa KGHM. – To piękny zwyczaj – przyznaje Wojciech Kędzia, wiceprezes miedziowej spółki.
Tradycyjna pobudka ruszyła o godz. 6 rano i trwała prawie trzy godziny. W tym czasie muzycy zdążyli zagrać m.in. w Głogowie, Gorzycy i Osieku. Repertuar był różny, bo – jak tłumaczy kapelmistrz orkiestry Zygfryd Bagiński – każdy ma inny gust.
– Przygotowaliśmy na tę okazję kilkadziesiąt utworów. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Są zarówno skoczne, jak i bardziej melancholijne melodie. Najlepsze jest to, że nasze poranne koncerty podobają się nie tylko pracownikom KGHM, ale także ich sąsiadom. Dziś w Gorzycy nasza muzyka przyciągnęła tłum słuchaczy – opowiada kapelmistrz.
W Osieku muzyków przyjął Wojciech Kędzia. – Ostatnie dni były dość ciepłe. Dziś mamy śnieg i prawdziwie mroźną zimę. Mamy barbórkę – mówił ze łzami w oczach wiceprezes KGHM.
– Mój syn, podobnie jak ja, cały rok czeka na tę piękną chwilę. Barbórka rozpoczyna szczęśliwy czas. Wkrótce święta, równie rodzinny moment – dodał.
Po wysłuchaniu utworów przygotowanych przez orkiestrę, wiceprezes Polskiej Miedzi zaprosił muzyków do domu, by wnieść toast za brać górniczą.





