Prezydent Lubina, wójtowie gmin Lubin i Rudna, starosta polkowicki – ci samorządowcy już teraz zapowiedzieli, że nie zostawią szpitala przy ulicy Bema w potrzebie. Przekażą dotacje, a być może nawet wykupią część akcji placówki. Takie działania są konieczne, bo w ostatniej chwili z zakupu szpitala wycofało się Miedziowe Centrum Zdrowia.
Wszystko było już zapięte na ostatni guzik, kiedy MCZ nagle wycofał się z zakupu Regionalnego Centrum Zdrowia. Los placówki nagle stał się niepewny, więc starosta Adam Myrda wezwał okolicznych samorządowców, by razem ratować szpital. Stawili się przedstawiciele Lubina, Ścinawy, Rudnej, Polkowic i gmin wiejskich.
– Wspólnie musimy wziąć odpowiedzialność za szpital, bo chodzi o życie i zdrowie naszych mieszkańców – tłumaczy starosta. – Zaproponowaliśmy samorządom dwa rozwiązania: przekazanie dotacji czy darowizn bądź wykup akcji szpitala – tłumaczy.
Szef powiatu zapewnia, że po pierwszym spotkaniu zrozumienie okolicznych włodarzy było spore. – Wójt Władysław Bigus, starosta Marek Tramś, wójt Irena Rogowska – już teraz zaproponowali mi pomoc finansową. Inne samorządy też są przychylne. Muszą tylko przekalkulować swoje budżety, by wiedzieć, na ile mogą wesprzeć szpital – wyjaśnia.
Prezydent Lubina poszedł o krok dalej. Jego zdaniem samorządy muszą wykupić akcje placówki, by na stałe wziąć za nią odpowiedzialność. Robert Raczyński zapowiedział, że jeśli nie będzie innych chętnych, to miasto przejmie udziały w placówce.
– Prezydent zaproponował, że podejmie odważną decyzję i miasto wejdzie w spółkę. Ktoś w końcu musi uratować szpital, tym bardziej, że służy on mieszkańcom całego regionu.
Prezydent tłumaczy, że nie chce tego robić, ale musi. I do tego samego będzie zachęcał inne samorządy – tłumaczy Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby udziały w Regionalnym Centrum Zdrowia przejął MCZ, na to się jednak nie zapowiada – dodaje rzecznik.
Starosta dodaje, że na pomoc MCZ już nie liczy. Tym bardziej, że ostatnio sytuacja bardzo się zmieniła. Sam MCZ ma ponoć iść pod młotek. Sprzedaż miedziowego szpitala nakazał podobno władzom KGHM skarb państwa. – Dlatego musimy zadbać o nasz szpital, bo jak widać, to on będzie wiodący w rejonie Lubina i Polkowic – podkreśla Adam Myrda.





