Od początku tygodnia tylko wczoraj lubińscy strażacy nie musieli interweniować w sprawie płonącego samochodu. Dziś około północy mundurowych, po raz czwarty w tym tygodniu, postawił na nogi telefon o palącej się osobówce. Tym razem na ul. Topolowej.
– Na miejsce udały się dwa zastępy strażaków. Pożar dość szybko udało się opanować. Spłonęła tylko przednia część starego forda sierry, a konkretnie komora silnika – relacjonuje dyżurny operacyjny lubińskiej straży pożarnej. Jak zapewnia strażak, straty są niewielkie.
Przyczyny pożaru na razie nie są znane. Szczegóły wyjaśni policyjne dochodzenie.





