– Rozdali nam akcje, obiecali wejście firmy na giełdę i cisza – denerwuje się jeden z lubinian, opowiadając o legnickim WPEC-u. – To po co nam te akcje? – pyta poirytowany.
– Do połowy tego roku WPEC miał wejść na giełdę. Teraz dzwonię, jeżdżę, wypytuję i nic. Nikt nic nie wie. Zadrwili sobie z byłych pracowników – mówi wprost nasz Czytelnik.
Jak ustaliliśmy, chodzi o prywatyzację Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. W 2009 roku o podziale akcji firmy zdecydował właściciel, czyli skarb państwa.
– I tak 85 proc. akcji nabyła lubińska Energetyka, natomiast 15 proc. akcji zostało udostępnione nieodpłatnie uprawnionym pracownikom spółki. Proces udostępniania akcji trwał od 2010 roku i zakończony został w marcu tego roku – tłumaczy Anna Michalska, kierownik wydziału marketingu i rozwoju sprzedaży WPEC-u. – Spółka podejmowała wszelkie możliwe czynności mające na celu dotarcie do wszystkich osób uprawnionych, a w szczególności byłych pracowników, emerytów, rencistów, osób nie pracujących już w WPEC oraz spadkobierców osób uprawnionych – zapewnia.
Tym samym udało się przekazać nieodpłatnie akcje spółki 98 proc osób. Anna Michalska zapewnia jednak, że umowa zakupu akcji przez lubińską Energetykę nie przewidywała wejścia spółki na giełdę.
Po co więc pracownikom akcje spółki? WPEC tłumaczy, że zgodnie z przepisami, 15 proc. akcji prywatyzowanego przedsiębiorstwa przysługuje uprawnionym pracownikom. Ministerstwo zobowiązane było udostępnić nieodpłatnie akcje pracownikom, a ci mieli prawo z tego skorzystać. Mając udziały, załoga może aktywnie uczestniczyć w życiu firmy, np. uczestnicząc w posiedzeniu walnego zgromadzenia spółki czy nabywając prawo do dywidendy, jeśli taka miałaby być wypłacona. Od 29 grudnia ubiegłego roku pracownicy mogą też akcje sprzedać. Wykupu akcji nie prowadzi jednak sam WPEC.
– Poza tym, inwestycja w akcje jest inwestycją długoterminową i nikt nie obiecywał szybkiego wykupu akcji – dodaje Ryszard Orłowski, dyrektor ds. rozwoju spółki Energetyka. – Ich wartość w przyszłości zależy od wzrostu wartości spółki, a więc i od efektywnej pracy pracowników – posiadaczy akcji. Informacja o WPEC na giełdzie jest wyssana z palca – dodaje.





